(04-02-2016, 10:52)Sokal napisał(a): Po drugie, poczytaj o piramidzie potrzeb Maslowa. Chleb i film są w diametralnie innych jej miejscach. Na skrajnych końcach.
Ok, zatem przyznaję że ocena moralna w Twoim przykładzie będzie inna dla biedaka i bogacza, ale przykład z chlebem jest w tym temacie jak pączek w dupie. Nie pasuje.
Pasuje bo zawsze ocenia się pobudki. Prawo zresztą określa okoliczności łagodzące takie jak np.
1) działanie sprawcy wykroczenia pod wpływem ciężkich warunków rodzinnych lub osobistych (art. 33 § 3 Kodeksu wykroczeń)
Piramida Maslowa to tylko jeden ze sposobów hierarchizowania potrzeb, nie każdy socjolog uznaje za zasadne kategoryzację potrzeb.
Poza tym większość Polaków podstawowe potrzeby ma zapewnione: fizjologiczne, bezpieczeństwo, zwykle potrzeby emocjonalne i innne - deficyt jest największy w poznawczych - bo dopiero aspirujemy do kraju rozwiniętego!
Powtórzę jeszcze raz, wymagasz aby ktoś kogo nie stać na film stosował się do zasad etyki i nie ściągał pomimo że to legalne? Aby sam był bardziej rygorystyczny etycznie od prawodawcy?
Czy poczucie etyki wpłynie na niewykorzystywanie luki w prawie w przypadku kiedy ktoś nie ma kasy na nowy film ?
Jeżeli jesteś głodny, sąsiad ma jabłoń, owoce spadają na twoją działkę - prawo stoi po twojej stronie: jabłko jest twoje - jednak z punktu widzenia etyki to sąsiad je wychodował i o nie dba. Czy je zjesz? Etyka Ci zabroni? BZDURA
Chyba jednak duża cześć osób nie posiada jeszcze rodzin albo żyjecie w bańce mydlanej.
