06-06-2024, 16:38
Cóż. Dla mnie osobiście wtórność to wyklucza. I chyba generalnie w powszechnej ocenie też, bo wtórność w twórczości raczej nie cieszy się estymą. Oczywiscie tu juz czysto toeretycznie, bo kto wie, moze sam film będzie zupełnie inny mimo powierzownych podobieństw. Choć już te mnie akurat zniechęcają, bo na starcie czuję się nie jako odbiorca ale jako klient majacy coś konsumowac w wyniku przymitywnej manipulacji.

