Chcę dyskusji na ten temat, nie wiem które moje zdanie odebrałeś jako brak chęci dyskusji, jeśli jednak tak było to nie miałem takiego zamiaru.
Od początku pisałem, że w VR widzę przyszłość, a gierek ruchomych dla casuali już się nie robi, po czym wyjechałeś ze sprzętem VR próbując udowodnić, że się mylę i chcąc pokazać swoją wyższość, bo chodzisz po targach. Miałeś kiedyś okazję używać kinect czy move? Wiesz na czym te gry polegają i czym się to różni od VR? Gier na ten sprzęt już się nie robi i próbowałem po prostu przekazać, że one nic wspólnego z VR nie mają, po czym wyskakiwałeś ze sprzętem VR twierdząc, że się robi. Tak mniej więcej wyglądał przebieg tej rozmowy:
- świetnie się gra na VR, uważam że ma przyszłość, natomiast gier na kamerkę dla casuali już nie ma
- jesteś w błędzie, bo widziałem sprzęt VR na targach
Kolejna rzecz, nie uważam się za mądrzejszego od Ciebie, natomiast ja mogłem odnieść wrażenie, że Ty "opanowując umiejętność pisania" uważasz się za mądrzejszego pisząc do mnie, żebym zrobił reserach i wrócił podyskutować. Super, tylko że ja w ogóle nie podjąłem dyskusji czy gry ruchowe na VR będą wychodzić czy nie, więc nie wiem co ma piernik do wiatraka. Jeśli chcesz dorzucić coś ciekawego do tematu to dorzuć, ale jeśli już piszesz coś w moją stronę to niech to się jakoś odnosi do moich wypowiedzi. Może wtedy nie będziesz miał wrażenia, że ktoś się zachowuje tak, jakby nie chciał z Tobą dyskutować.
Następnie piszesz o tym, że pouczanie Ciebie o dokonaniu żywota poprzez kinecta czy move'a jest niegrzeczne ani nie służy niczemu. Czyli nie mogę wyrazić swojego zdania, bo to jest niegrzeczne? A może bardziej niegrzeczne jest Twoje wywyższanie się w powyższym poście? I skąd wniosek, że to niczemu nie służy? Napisałem prostą rzecz, że Kinect umarł. Jeśli tak nie jest i się mylę to mi to pokaż. Nie interesują mnie jakieś następne generacje sprzętów z targów ani przemyślenia czy to wróci do domów czy nie. Zgadzam się z Tobą, że to powróci i zobaczymy to w bardziej uświetnionej formie. Ale ja pisałem o aktualnym sprzęcie dostępnym na dzisiejsze konsole i fakt jest taki, że na dzień dzisiejszy producenci dali sobie spokój ze wspieraniem tego sprzętu.
Nie mam ochoty na dalszą dyskusję w formie takich wycieczek słownych, więc jeśli Cię którąś wypowiedzią uraziłem to ja ze swojej strony przepraszam i mam nadzieję na dalsze rozwijanie tego tematu na forum.
Od początku pisałem, że w VR widzę przyszłość, a gierek ruchomych dla casuali już się nie robi, po czym wyjechałeś ze sprzętem VR próbując udowodnić, że się mylę i chcąc pokazać swoją wyższość, bo chodzisz po targach. Miałeś kiedyś okazję używać kinect czy move? Wiesz na czym te gry polegają i czym się to różni od VR? Gier na ten sprzęt już się nie robi i próbowałem po prostu przekazać, że one nic wspólnego z VR nie mają, po czym wyskakiwałeś ze sprzętem VR twierdząc, że się robi. Tak mniej więcej wyglądał przebieg tej rozmowy:
- świetnie się gra na VR, uważam że ma przyszłość, natomiast gier na kamerkę dla casuali już nie ma
- jesteś w błędzie, bo widziałem sprzęt VR na targach
Kolejna rzecz, nie uważam się za mądrzejszego od Ciebie, natomiast ja mogłem odnieść wrażenie, że Ty "opanowując umiejętność pisania" uważasz się za mądrzejszego pisząc do mnie, żebym zrobił reserach i wrócił podyskutować. Super, tylko że ja w ogóle nie podjąłem dyskusji czy gry ruchowe na VR będą wychodzić czy nie, więc nie wiem co ma piernik do wiatraka. Jeśli chcesz dorzucić coś ciekawego do tematu to dorzuć, ale jeśli już piszesz coś w moją stronę to niech to się jakoś odnosi do moich wypowiedzi. Może wtedy nie będziesz miał wrażenia, że ktoś się zachowuje tak, jakby nie chciał z Tobą dyskutować.
Następnie piszesz o tym, że pouczanie Ciebie o dokonaniu żywota poprzez kinecta czy move'a jest niegrzeczne ani nie służy niczemu. Czyli nie mogę wyrazić swojego zdania, bo to jest niegrzeczne? A może bardziej niegrzeczne jest Twoje wywyższanie się w powyższym poście? I skąd wniosek, że to niczemu nie służy? Napisałem prostą rzecz, że Kinect umarł. Jeśli tak nie jest i się mylę to mi to pokaż. Nie interesują mnie jakieś następne generacje sprzętów z targów ani przemyślenia czy to wróci do domów czy nie. Zgadzam się z Tobą, że to powróci i zobaczymy to w bardziej uświetnionej formie. Ale ja pisałem o aktualnym sprzęcie dostępnym na dzisiejsze konsole i fakt jest taki, że na dzień dzisiejszy producenci dali sobie spokój ze wspieraniem tego sprzętu.
Nie mam ochoty na dalszą dyskusję w formie takich wycieczek słownych, więc jeśli Cię którąś wypowiedzią uraziłem to ja ze swojej strony przepraszam i mam nadzieję na dalsze rozwijanie tego tematu na forum.
(02-05-2018, 10:43)Nie_zbieram_ale_lubie napisał(a): Problem z perecepcja VR wynika głownie z nienaturalnego obrazu. Zbyt wąski FoV, za mała rozdzielczość wyswietlanego/renderowanego obrazu, nienaturalna paralaksa, czyt. generalnie za słaba jakość obrazu. Chyba nie masz wątpliwości, że kiedy technologia zapewni dostatecznie dobrą jakość obrazu, własciwy, tj. atrakcyjny i dobrze zrobiony kontent na VR się znajdzie?!Zastanawiam się czy nawet jeśli mielibyśmy w pełni realistyczny obraz w grze i świetnie zrobione gogle to czy na pewno da się uniknąć wszystkich dolegliwości? Może to są pewne odruchy naszego organizmu, których nie da się pozbyć? Coś na zasadzie choroby lokomocyjnej o której wspomniałem - gdy się nie weźmie leków nie da się tego ominąć, ale środek lokomocji ma znaczenie. Zauważyli to producenci i w grach są dostępne takie opcje jak chód skokowy czy zaciemnianie się pola widzenia podczas chodzenia i w zasadzie faktycznie to zmniejsza dolegliwości. Ale przyjmując super realistyczną grafikę i gogle z przyszłości o niewyobrażalnej mocy czy szybka jazda w Gran Turismo nie będzie już sprawiać kłopotów? Czy bez przeszkód będzie można poruszać się w bok bez ruszania głową? Wydaje mi się, że pewnych rzeczy nie przeskoczymy.
Every champion was once a contender who refused to give up
