Po obejrzeniu tego filmu napisałem na innym forum co następuje:
Prey nie ma na czym z czasem zyskiwać przez swoją główną wadę - postacie. W sumie to prędzej bym kibicował samemu predatorowi niż im, a to nie sprzyja chęci wracania do tego bo film zwyczajnie nie angażuje - po prostu nie lubię tej dziewuchy i tyle, jest antypatyczna i irytująca, zero jakiegoś uroku, czy czegokolwiek co by budziło sympatię. Predators do jedynki nie ma startu, ale przynajmniej kilka postaci było spoko i tak, Brody się w swojej roli sprawdził zaskakująco dobrze, szkoda tylko, że nie pojawił się Arnold w roli, która przypadła Fisburne'owi.
Ale klasyczny predator też się pojawił i w Predators i w filmie Blacka. W Prey jest tylko ten mutant z dziwnym ryjem.
Pierwsze AVP oglądąłem niedawno i po latach (gdy się już człowiek dawno pogodził z tym, że nie było tym, czym być powinno) wchodzi zdecydowanie lepiej, jak dla mnie jest lepsze niż Prey, choć wciąż trudno je nazwać dobrym filmem.
Cytat:Mozna tu znaleźć parę plusów (szczególnie niektóre z krwistych scen), jest chwilami jakiś tam klimat, ale z drugiej strony mamy raczej kiepskie tempo, totalnie nijakich bohaterów (włącznie z główną Pocahontas), których los mnie zupełnie nie obchodził, kiepskie CGI zwierzaki i najgorzej wyglądającą mordę predatora ever. Lepsze to niż film Blacka, ale co z tego, skoro to film z kategorii 5 w porywach 6/10, da się obejrzeć, a zaraz potem można o nim z powodzeniem zapomnieć.
Poziom P1 i P2 daleko poza zasięgiem, Predators też było fajniejsze.
Prey nie ma na czym z czasem zyskiwać przez swoją główną wadę - postacie. W sumie to prędzej bym kibicował samemu predatorowi niż im, a to nie sprzyja chęci wracania do tego bo film zwyczajnie nie angażuje - po prostu nie lubię tej dziewuchy i tyle, jest antypatyczna i irytująca, zero jakiegoś uroku, czy czegokolwiek co by budziło sympatię. Predators do jedynki nie ma startu, ale przynajmniej kilka postaci było spoko i tak, Brody się w swojej roli sprawdził zaskakująco dobrze, szkoda tylko, że nie pojawił się Arnold w roli, która przypadła Fisburne'owi.
Cytat:Wygląda inaczej, fakt, ale Predzie w Predators Antala, też były nieco inne.
Ale klasyczny predator też się pojawił i w Predators i w filmie Blacka. W Prey jest tylko ten mutant z dziwnym ryjem.
Pierwsze AVP oglądąłem niedawno i po latach (gdy się już człowiek dawno pogodził z tym, że nie było tym, czym być powinno) wchodzi zdecydowanie lepiej, jak dla mnie jest lepsze niż Prey, choć wciąż trudno je nazwać dobrym filmem.
