10-11-2014, 19:22
http://www.galapagos.com.pl/film-6848.html
To kolejny przypadek, po "Czarownicy", kiedy winy nie ponosi lokalny dystrybutor, ale zagraniczna centrala Disneya. To ta druga nie dopilnowała, żeby wszystkie wydania Blu-ray danego filmu miały angielskie audio w wersji DTS-HD Master Audio.
To kolejny przypadek, po "Czarownicy", kiedy winy nie ponosi lokalny dystrybutor, ale zagraniczna centrala Disneya. To ta druga nie dopilnowała, żeby wszystkie wydania Blu-ray danego filmu miały angielskie audio w wersji DTS-HD Master Audio.
