Co ci nie działa? Przecież nawet tego jeszcze nie widziałeś w ruchu
I to niebo, i to niebo. Pewnie na tych kilka dodanych chmur nawet byś nie zwrócił uwagi, gdyby nie takie porównania w sieci (o powyższych ujęciach z chmurami-od-zawsze jak widać też zapomniałeś).
Gorzej, że - albo Mierzwiak tak niefortunnie złapał bardziej rozmyte ujęcie, albo - teraz biegnący Morgan Freeman wygląda na wklejonego w tło
No i skoro nakręcili to tak, jak było i było dobrze przez ponad 29 lat, to po cholerę było to zmieniać? Pod względem kolorystycznym Blu-ray też wygląda dla mnie zdecydowanie lepiej. Fincher kombinował, kombinował i zlucasował swoje największe dzieło. Gdybym planował to kupić to pewnie byłbym teraz wqrwiony (na szczęście znakomite wydanie Blu-ray stoi na półce i nie zamierzam się z nim rozstawać).
I to niebo, i to niebo. Pewnie na tych kilka dodanych chmur nawet byś nie zwrócił uwagi, gdyby nie takie porównania w sieci (o powyższych ujęciach z chmurami-od-zawsze jak widać też zapomniałeś).Gorzej, że - albo Mierzwiak tak niefortunnie złapał bardziej rozmyte ujęcie, albo - teraz biegnący Morgan Freeman wygląda na wklejonego w tło
No i skoro nakręcili to tak, jak było i było dobrze przez ponad 29 lat, to po cholerę było to zmieniać? Pod względem kolorystycznym Blu-ray też wygląda dla mnie zdecydowanie lepiej. Fincher kombinował, kombinował i zlucasował swoje największe dzieło. Gdybym planował to kupić to pewnie byłbym teraz wqrwiony (na szczęście znakomite wydanie Blu-ray stoi na półce i nie zamierzam się z nim rozstawać).
