Ten sklep, to doskonały przykład tego, o czym była dyskusja w innym temacie, a mianowicie- ceny filmów w Polsce
Chciałem niedawno kupić "To nie jest kraj dla starych ludzi" i trafiłem na ich sklep, jednak cena mnie odrzuciła- 70 PLN. Napisy i lektor mi niepotrzebny, więc przeniosłem się na angielski amazon, a tam, ten sam film, od tej samej firmy jest za niecałe 45 PLN. Nadal podtrzymuję swoje zdanie, że to nie dystrybutor winduje ceny, a "biedne" firmy handlujące płytami muszą dokładać do interesu lub w najlepszym przypadku wychodzą na 0. To sklepy Janusza i Grażyny to robią, to ich firmy to robią. W Anglii są biedniejsi, mniej zarabiają? 50% różnicy w cenie (to tylko jeden tytuł
), to czyste.... pamparapampampam
Chciałem niedawno kupić "To nie jest kraj dla starych ludzi" i trafiłem na ich sklep, jednak cena mnie odrzuciła- 70 PLN. Napisy i lektor mi niepotrzebny, więc przeniosłem się na angielski amazon, a tam, ten sam film, od tej samej firmy jest za niecałe 45 PLN. Nadal podtrzymuję swoje zdanie, że to nie dystrybutor winduje ceny, a "biedne" firmy handlujące płytami muszą dokładać do interesu lub w najlepszym przypadku wychodzą na 0. To sklepy Janusza i Grażyny to robią, to ich firmy to robią. W Anglii są biedniejsi, mniej zarabiają? 50% różnicy w cenie (to tylko jeden tytuł
), to czyste.... pamparapampampam
