13-10-2015, 08:43
Jak na mój gust jest za wcześnie aby otwierać szampana i ogłaszać święto narodowe. Potencjał by awansować do rozgrywek wielkiej imprezy (mistrzostw świata czy mistrzostw Europy), a przynajmniej by walczyć o awans w barażach, mieliśmy zawsze. Ale rzadko kiedy ten potencjał potrafiliśmy przełożyć na rezultaty. Niech pokażą w finałach, że potrafią chociaż wyjść z grupy a nie grać mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor. Wtedy zasłużą na szacunek jakim darzę siatkarzy czy piłkarzy ręcznych.
W tych rozgrywkach zaskoczył wreszcie atak, z którym mieliśmy mega problemy po przestawieniu nas z 4-4-2 na 4-5-1 (czy 4-2-3-1). Graliśmy ciekawą ofensywną piłkę i to nam ratowało wiele punktów, bo obrona niestety dziurawa jak ser szwajcarski. Jeżeli udałoby się jeszcze zmusić naszych do częstszego strzelania z dystansu (wolne i pojedyncze strzały Krychowiaka to trochę za mało) i utrzymać formę napastników i skrzydłowych to może w końcu się uda coś na mistrzostwach osiągnąć.
W tych rozgrywkach zaskoczył wreszcie atak, z którym mieliśmy mega problemy po przestawieniu nas z 4-4-2 na 4-5-1 (czy 4-2-3-1). Graliśmy ciekawą ofensywną piłkę i to nam ratowało wiele punktów, bo obrona niestety dziurawa jak ser szwajcarski. Jeżeli udałoby się jeszcze zmusić naszych do częstszego strzelania z dystansu (wolne i pojedyncze strzały Krychowiaka to trochę za mało) i utrzymać formę napastników i skrzydłowych to może w końcu się uda coś na mistrzostwach osiągnąć.
A mówiłem sobie, że blu-raye będę rzadziej kupował bo droższe ... wot durak
