05-05-2017, 22:48
To może ja dla odmiany napiszę, że całkiem na poważnie rozważam czy dwójka nie jest lepsza od jedynki. Odpadł ciężar przestawienia bohaterów i film niemal całkowicie skupia się na zgłębianiu charakterów postaci, co czyni go świetnym hang-out movie i bardzo nietypowym blockbusterem. Wątki dużo naturalniej wynikają jeden z drugiego i się ze sobą łączą - w pierwszej części Strażników połączył przypadek, tutaj łączą ich już dość silne emocje i bardzo przyjemnie się to ogląda. Do tego mam wrażenie, że jakoś klimat Kosmosu Marvela był tutaj dużo lepiej oddany. Też potrzebuję drugiego seansu, żeby wyrobić sobie bardziej zdystansowaną opinię, ale totalnie się nie zgadzam, że ten film nie ma struktury, albo że scenariusz jest słaby. Owszem, relacja Quill-Ego mogłaby być odrobinę lepiej rozrysowana, ale raz - to co jest i tak jest bardzo dobre, a dwa - dzięki temu więcej miejsca dostają pozostałe postaci.
