04-01-2017, 19:01
Trudno się nie zgodzić z powyższym. Raz, że score został przytłoczony przez piosenki, dwa przez efekty dźwiękowe. To trochę zastanawiające, bowiem Price skomponował ponad 90 minut muzyki (jak na 2-godzinny film jest to całkiem sporo). Pewnie jej jakość miała wpływ na takie właśnie użycie w samym filmie.
Podczas pierwszej połowy filmu lecą prawie same piosenki. Ale twórcy używają ich tak, aby zmieścić ich najwięcej, nie zważając uwagi, że żadna z nich nie ma czasu zaistnieć w obrazie bo ich jest po prostu za dużo. Powinni wziąć przykład chociażby z Tarantino jak to sprawnie robić, o Scorsese nie wspominając. No ale do tego potrzebny jest dobry film a tym Suicide Squad nie jest.
Zresztą, o swoich spostrzeżeniach pisałem w recenzji soundtracku. Więcej mi się nie chce, bo szkoda na to czasu.
Podczas pierwszej połowy filmu lecą prawie same piosenki. Ale twórcy używają ich tak, aby zmieścić ich najwięcej, nie zważając uwagi, że żadna z nich nie ma czasu zaistnieć w obrazie bo ich jest po prostu za dużo. Powinni wziąć przykład chociażby z Tarantino jak to sprawnie robić, o Scorsese nie wspominając. No ale do tego potrzebny jest dobry film a tym Suicide Squad nie jest.
Zresztą, o swoich spostrzeżeniach pisałem w recenzji soundtracku. Więcej mi się nie chce, bo szkoda na to czasu.
