10-10-2016, 20:14
T1 i T2 Fiedela to te przypadki, gdzie muzyka w filmie wypada znakomicie a na płytach jest już trochę gorzej. To nie oznacza, że sam score jest zły - chodzi właśnie o "słuchalność". W jedynce przeważa underscore - dla wielu nie do przejścia. Ale motyw przewodni i miłosny temat warto znać. Może byłoby lepiej gdyby został wypuszczony singiel z tymi 2 utworami? Ja takiego nie znam, dlatego zaopatrzyłem się w reedycję z 2016 r. (wydanie w digipacku - niedługo wrzucę zdjęcia).
Jeśli chodzi o T2 to jest znacznie znacznie lepiej niż T1. Doskonała aranżacja tematu głównego, "muzyka" związana z T1000, lepsza dynamika score'u - to wszytko sprawia, że słucha się tego b. dobrze.
Nie mam jednak T2 w kolekcji - czekam może na jakieś wznowienie z okazji premiery wersji 3D. A jak się nie pojawi to płyta bez problemu jest do kupienia w zagranicznych sklepach.
Jeśli chodzi o T2 to jest znacznie znacznie lepiej niż T1. Doskonała aranżacja tematu głównego, "muzyka" związana z T1000, lepsza dynamika score'u - to wszytko sprawia, że słucha się tego b. dobrze.
Nie mam jednak T2 w kolekcji - czekam może na jakieś wznowienie z okazji premiery wersji 3D. A jak się nie pojawi to płyta bez problemu jest do kupienia w zagranicznych sklepach.
