28-08-2024, 10:09
Wczoraj powtórzyłem T1 na Blu-ray (ustawiłem sobie temperaturę kolorów na tryb "chłodny", aby teal przeszedł w typowy dla Camerona niebieski, a także włączyłem ścieżkę z Knapikiem dla VHSowego klimatu) i stwierdzam, że w ogóle nie jestem zainteresowany 4K w przypadku tego filmu. Pomijając nowoczesne logo MGM i czasami zbyt silnie zielonkawy filtr, nie mam uwag względem tego wydania, posiadam w pełni satysfakcjonującą mnie wersję. Zdarzają się wprawdzie nieostre ujęcia (szczególnie na Sarę w aucie, gdy poznaje historię przyszłości od Reese'a), ale to dlatego, że w ten sposób zostały one nakręcone - sam remaster nie ma żadnych wad, a przynajmniej ja ich nie dostrzegam.
Wszedłem też w posiadanie skanu taśmy 35mm Terminatora. Kolorystyka oczywiście mogła ulec zmianie przez blisko 40 lat przechowywania taśmy, ale i tak daje to dobre spojrzenie na zmiany jakie zostały dokonane w 2013 roku (wydania VHS i DVD bez tealu były o wiele bliższe oryginałowi, choć im akurat czasami brakowało niebieskiego filtra, były mniej wystylizowane). Ogólnie to super sprawa było obejrzeć kilka scen i sobie je porównać, bo skan zaczyna się i kończy pełną klatką 1:1 (przed czołówką widać stelaż i linki, na których unoszą się latające Hunter Killers), reszta jest w pełnym AR 1,66 : 1, a na zakończeniu filmu brakuje notki "Acknowledgment to the Works of Harlan Ellison" dodanej do filmu już na rynku video (bo jeśli nie wiecie, Terminator był plagiatem, niektórzy złośliwcy mogliby go nawet nazwać rimejkiem
).
Dzisiaj włączam dwójkę, tylko jeszcze nie wiem w której wersji (obecnie mam do wyboru 6). Chyba zaryzykuję i sprawdzę od deski do deski Blu od Studia N (skoro już kupiłem), a potem dla porównania obejrzę jeszcze raz (pomijając niektóre fragmenty) ten nowy skan 35mm (poprzedni chyba już można usunąć, słabo wygląda). A od czwartku Terminator Zero.
Wszedłem też w posiadanie skanu taśmy 35mm Terminatora. Kolorystyka oczywiście mogła ulec zmianie przez blisko 40 lat przechowywania taśmy, ale i tak daje to dobre spojrzenie na zmiany jakie zostały dokonane w 2013 roku (wydania VHS i DVD bez tealu były o wiele bliższe oryginałowi, choć im akurat czasami brakowało niebieskiego filtra, były mniej wystylizowane). Ogólnie to super sprawa było obejrzeć kilka scen i sobie je porównać, bo skan zaczyna się i kończy pełną klatką 1:1 (przed czołówką widać stelaż i linki, na których unoszą się latające Hunter Killers), reszta jest w pełnym AR 1,66 : 1, a na zakończeniu filmu brakuje notki "Acknowledgment to the Works of Harlan Ellison" dodanej do filmu już na rynku video (bo jeśli nie wiecie, Terminator był plagiatem, niektórzy złośliwcy mogliby go nawet nazwać rimejkiem
).Dzisiaj włączam dwójkę, tylko jeszcze nie wiem w której wersji (obecnie mam do wyboru 6). Chyba zaryzykuję i sprawdzę od deski do deski Blu od Studia N (skoro już kupiłem), a potem dla porównania obejrzę jeszcze raz (pomijając niektóre fragmenty) ten nowy skan 35mm (poprzedni chyba już można usunąć, słabo wygląda). A od czwartku Terminator Zero.
