13-08-2023, 15:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-08-2023, 15:59 przez ILSA FAUST.)
(13-08-2023, 14:44)Piotrek P napisał(a): ILSA FAUST napisał(a):
a potem taki Nolan się wstydzi i wypiera się swoich batmanów
Hmm, jakiś szerszy kontekst takiej rzekomej wypowiedzi a najlepiej link?
tak na szybko nie dam rady podać linka bo jestem tuż przed urlopem, ale było kilka wywiadów na youtube przy okazji premiery OPEN(H), w których szukałem TENET 2, a gdzie Nolan stwierdził, że nigdy w życiu już nie nakręci superhero
(13-08-2023, 14:44)Piotrek P napisał(a): nie zobaczyć kreacji Jokera w wykonaniu Heatha Ledgera to jest tak gigantyczna strata, że nawet ciężko mi ją sobie wyobrazić
z tego co się orientuję to kreacja Legera "zabiła" gościa...chcę zapamiętać Ledgera z kreacji z Zakochanej Złośnicy, Casanovy i przede wszystkim jako Obłędnego Rycerza...a nie mrocznego Jokera...i nie czuję żadnej straty z tego powodu, wręcz ulgę na sumieniu...
(13-08-2023, 14:44)Piotrek P napisał(a): Sam nie przepadam za niektórymi gatunkami filmowymi, ale od czasu do czasu decyduję się na obejrzenie co lepszych pozycji - nawet jeśli tylko po to, aby utwierdzić się w przekonaniu że nadal za nimi nie przepadam.
Tak właśnie zrobiłem z batmanem ale tym ostatnim z Pattinsonem i nie dałem rady,
to był test, którego nie zdałem...chciałem porzucić etykietę "superhero" i starać się znaleźć KINO w tym filmie,
wiem że gdzieś tam jest to KINO, pewnie w batmanach nolana także, ale jednakże postacie i schemat, konwencja filmu, całe dobre wrażenie poszło na marne...pierwsze 30 minut było prawie "nawróceniem" dla mnie...ale ciągle myślami byłem w Blade Runnerze...a potem stwierdziłem po godzinie że oglądam Poirota...ale słabego strasznie...
Nie uwierzysz ale taki miałem plan, że jak łyknę nowego Batmana z Pattinsonem to kolejnym krokiem miały być batmany nolany i ten joker z feniksem...ale mam psychikę tak zrytą tym zalewem superhero, ze po prostu nie jestem w stanie podejść nawet do tych najlepszych filmów z gatunku co powyżej chyba wymieniłem...podobne eksperymenty robię z produkcjami oskarowymi (Parasite także nie dałem rady się przekonać, choć obejrzałem do końca i przyznaję że film jest "świeży" ale nic poza tym)...
(13-08-2023, 14:44)Piotrek P napisał(a): ale jednocześnie nie obejrzał właściwie najlepszego ich przedstawiciela ....to moim zdaniem traci w tej kwestii prawo głosu
Nie uzurpuję sobie prawo do głosu w dyskusji nad batmanami nolana ani nad filmami superhero, których w 99,99 % nawet nie wiedziałem, dlatego też zaznaczyłem w moich rankingu filmów Nolana, że dotyczy on tylko filmów, które mnie interesują, a HAL mnie chciał nawrócić i stąd ta dyskusja...pamiętaj, że jesteśmy w wątku CREATORA - kino sci_fi i nagle zeszło na TENET, INCEPCJĘ i INTESTELLAR, stąd nagle pod ostrzał padły batmany...:
HAL, proponuję założyć odrębny wątek TENET jeśli nie ma albo NOLAN_tylko SCI_FI....albo przenieść dyskusję w podobne wątki tak aby nie mieszać te Nolany z innymi Nolanami (np. cenię wysoko Dunkierkę)...
Piotrek P., wiem, że odnosisz wrażenie że hejtuję superhero, ale tak nie jest, po prostu mam dość i duszę się tym...otwieram lodówkę a tu 5-6 spider-manów wyskakuje naraz...nie wypowiadam się więc w wątkach superhero ani w postach nt. filmów superhero...tylko w postach odnośnie box-office (tam wolno) oraz w postach dotyczących MOJEGO KINA jeśli superhero wypiera moje kino...a tak jest od 15 lat...
Mój problem polega na tym, że jestem postępowy i nie stawiam kreski, że filmy po 2000 roku są be...i tyle...poszukuję swojego KINA w nowościach zarówno tych w mainstreamie jak i to kino niszowe i znajduję takie perły jak Midsommar, Lighthouse, Under the Skin...(wiem wymieniłem najlepsze produkcje studia A24) ale także jestem w stanie "wygrzebać" w mainstreamie co nie co...Gundpowder Milkshake Tarantino, M3GAN, Renfielda z Cagem, wcześniej Mandy i Massive Talent...cieszą mnie powroty Cronenbergów (obu) Crimes of the Future, Infinity Pool, Possessor...świętuję uzyskaną po 30 latach właściwą ekranizację DUNE, i wiele więcej...nie narzekam jak podstarzali pseudo-recenzenci że nowa Diuna jest nudna (bo nie mają zapłacone za ten film) a kolejny superhero, który w box-office przeszkadza DUNE to wniebogłosy...(zapłacone darmowym filmem), poszukuję swojego KINA i cieszę na każde znalezisko, gdzie CREATOR ma być ponoć wg. HALA takim skarbem...ale jak mi poszukiwania nie idą albo brnę za głęboko i nie daję radę to nie tracę czasu i odpuszczam, nawet tych najlepszych przedstawicieli gatunku jak batmany nolana...
mając kolekcję 1200+ a nie mam 30 lat na karku, więc po prostu sumienie mi nie pozwala, tyle powtórek czeka w kolejce, m.in. trzy Nolany sci_fi....że już wiem, że nigdy nie znajdę KINA w superhero ale mam tyle do okrycia na własnych półkach, po powtórkach, że nawet jak produkcja kinowa stanie na amen (a tak się właśnie dzieje) to mam do końca życia co oglądać i życia mi nie wystarczy....dlatego też nie poszukuję KINA w starszych filmach poniżej odysei kosmicznej...dlatego też nie wracam do gatunków na które postawiłem krzyżyki...starzeję się, zaczynam zrzędzić jak Scorcese, Scott i Coppola...
(no właśnie HAL zakładasz wątek do MEGALOPOLIS bo ja wierzę w ten film)...
