30-09-2023, 20:43
Drugi seans "Twórcy" i tym razem wybrałem się do Wrocławia, żeby obadać ScreenX i cóż, więcej tam nie pojadę 
Lipa, znaczy widownia była super, cisza, kontemplacja, strach było ślinę przełknąć żeby nie hałasować, ale ScreenX to spore rozczarowanie, boczne obrazki są wyświetlane tylko w niektórych scenach i całe szczęście, bo generalnie jest za jasno w środku, więc trudno nawet o jakąś namiastkę czerni, dodatkowo z tego co widziałem, nie ma trzech ekranów, wydaje mi się, że obraz z projektorów bocznych leci na panele dźwiękochłonne pokryte zapewne odpowiednią farbą, jednak różnice między ekranem a ścianą widać. Siedząc na środku sali jesteśmy otoczeni obrazem, nawet za plecami jest, ale mimo to nie miałem poczucia, że uczestniczę w akcji, po wielokroć lepsze doznania miałem w IMAX 3D (Avatar).
Może, gdyby sala była ze dwa razy szersza, a film typu "Lawrence z Arabii" czyli pustynne jasne klimaty, może efekt byłby lepszy, w każdym razie, gdyby ktoś chciał mimo wszystko sam się przekonać, to zalecam wybrać miejsca inaczej niż w normalnym kinie czyli bardziej z tyłu sali - im dalej od ekranu, tym obraz będzie lepszej jakość
Co do samego filmu, za drugim razem, lepiej działały na mnie sceny, które miały wzruszać. Muszę też wspomnieć, że bardzo podoba mi się muzyka, a świetnym pomysłem było wykorzystanie kawałków Deep Purple "Child in Time" i "Flight of the Rat", aż szkoda że tak krótko.
Debussy z "Clair de Lune" też mi zrobił dobrze

Lipa, znaczy widownia była super, cisza, kontemplacja, strach było ślinę przełknąć żeby nie hałasować, ale ScreenX to spore rozczarowanie, boczne obrazki są wyświetlane tylko w niektórych scenach i całe szczęście, bo generalnie jest za jasno w środku, więc trudno nawet o jakąś namiastkę czerni, dodatkowo z tego co widziałem, nie ma trzech ekranów, wydaje mi się, że obraz z projektorów bocznych leci na panele dźwiękochłonne pokryte zapewne odpowiednią farbą, jednak różnice między ekranem a ścianą widać. Siedząc na środku sali jesteśmy otoczeni obrazem, nawet za plecami jest, ale mimo to nie miałem poczucia, że uczestniczę w akcji, po wielokroć lepsze doznania miałem w IMAX 3D (Avatar).
Może, gdyby sala była ze dwa razy szersza, a film typu "Lawrence z Arabii" czyli pustynne jasne klimaty, może efekt byłby lepszy, w każdym razie, gdyby ktoś chciał mimo wszystko sam się przekonać, to zalecam wybrać miejsca inaczej niż w normalnym kinie czyli bardziej z tyłu sali - im dalej od ekranu, tym obraz będzie lepszej jakość
Co do samego filmu, za drugim razem, lepiej działały na mnie sceny, które miały wzruszać. Muszę też wspomnieć, że bardzo podoba mi się muzyka, a świetnym pomysłem było wykorzystanie kawałków Deep Purple "Child in Time" i "Flight of the Rat", aż szkoda że tak krótko.
Debussy z "Clair de Lune" też mi zrobił dobrze
♥ J. S. BACH: 1410 CD ♥
