22-03-2015, 15:04
Julian (Ryan Gosling) jest właścicielem klubu w Bangkoku, w którym prowadzi nie do końca legalne interesy. Kiedy jego brat Billy zostaje zamordowany, życie Juliana radykalnie się zmienia.
Sama nie wiem, co moglabym napisac o tym filmie. To bylo przezycie iscie abstrakcyjne. Tak "glupiego" i niezrozumialego filmu nie ogladalam chyba nigdy. Zawsze mam jakies przemyslenia po seansie, a tu nic... Pustka. Ten film zabil mnie swa bezsensownoscia; pogrzebal we mnie chec do analizy chocby jednego z jego elementow. Nie widze w nim absolutnie nic, co mogloby sprawic, ze powiedzialabym chociazby: "niezly film", "interesujace widowisko", "zaskakujacy w swej innosci". NIE!!!!! Nic z tych rzeczy. Ten film byl "tak mocno inny", ze az nie do przelkniecia.
Jezeli ktos mi napisze, ze film ten wymaga glebszej analizy, ze jest w nim gleboko ukryta prawda czy przeslanie, ktorego widocznie nie zauwazylam lub nie zrozumialam, to powiem jedynie - chwala mi za to, ze nie potrafie zrozumiec o co chodzilo tworcem tego widowiska, bo najwidoczniej swiadczy to o moim nienagannym zdrowiu psychicznym.
Polecam jedynie jako przestroge, zeby tego nigdy wiecej nie ogladac. 1/10 (niestety mniej nie moge, bo zero oznaczaloby, ze tego filmu w ogole nie widzialam).
opis dystrybutora
Sama nie wiem, co moglabym napisac o tym filmie. To bylo przezycie iscie abstrakcyjne. Tak "glupiego" i niezrozumialego filmu nie ogladalam chyba nigdy. Zawsze mam jakies przemyslenia po seansie, a tu nic... Pustka. Ten film zabil mnie swa bezsensownoscia; pogrzebal we mnie chec do analizy chocby jednego z jego elementow. Nie widze w nim absolutnie nic, co mogloby sprawic, ze powiedzialabym chociazby: "niezly film", "interesujace widowisko", "zaskakujacy w swej innosci". NIE!!!!! Nic z tych rzeczy. Ten film byl "tak mocno inny", ze az nie do przelkniecia.
Jezeli ktos mi napisze, ze film ten wymaga glebszej analizy, ze jest w nim gleboko ukryta prawda czy przeslanie, ktorego widocznie nie zauwazylam lub nie zrozumialam, to powiem jedynie - chwala mi za to, ze nie potrafie zrozumiec o co chodzilo tworcem tego widowiska, bo najwidoczniej swiadczy to o moim nienagannym zdrowiu psychicznym.
Polecam jedynie jako przestroge, zeby tego nigdy wiecej nie ogladac. 1/10 (niestety mniej nie moge, bo zero oznaczaloby, ze tego filmu w ogole nie widzialam).
