21-07-2026, 06:36
(20-07-2026, 23:05)piti198 napisał(a): Film dużo lepszy od "Czerwonego Smoka", tylko ten Lecter, tzn. Lecktor do dupy.Wrażenie, jakie Hopkins zrobił na widzach trzyma nas wszystkich w klinczu i rzeczywiście trudno się przestawić oglądając Manhuntera. Jednak patrząc z perspektywy realizmu, jeśli w 5 minut widać, że z kimś jest bardzo źle (czyt. jest ekstremalnie pojebany) to to niekoniecznie jest właściwy wizerunek psychopatów. Lecter, będąc wybitnie inteligentny powinien się hamować i zachowywać "normalnie". Tymczasem popisy Hopkinsa jednak zdradzają bardzo wiele w ramach świata przedstawionego. Na tym tle Brian Cox wypada o wiele bardziej naturalnie, dzięki czemu łatwiej jest mi uwierzyć, że mordował przez wiele lat, bez specjalnych konsekwencji i wykrycia. Tutaj wybija się moim zdaniem Ralph Fiennes w "Czerwonym smoku", który w miejscach publicznych zachowuje się jak nieśmiały i małomówny człowiek, więc łatwo sobie wyobrazić, że po wydarzeniach przedstawionych w filmie jego współpracownicy zszokowani nie mogli uwierzyć co się stało - "zawsze mówił dzień dobry na klatce". W tym ujęciu aktorstwo Coxa ma jednak więcej sensu, przy całym szacunku dla Hopkinsa.
