Zdaje się, że będzie trzeba kupić nowy odtwarzacz ale zanim to zrobię dwa słowa o tym co się stało - dzisiaj miałem sytuację w której przesunąłem TV i nagle śnieg na ekranie, zwykle wystarczyło ruszyć kablem, lub go wyjąć/wetknąć z powrotem i działało, ale nie tym razem. Odtwarzacz po zrestartowaniu pokazał ekran startowy, a potem ciemność. Przy czym wrzuconą mu płytę odtwarzał (tyle, że nic nie widać ani nie słychac, ale licznik idzie), reagował na pilota itd, a podłączony przez component niby normalnie działał (z tym, że jest to nieoglądalne). Po jakichś 20 minutach odżył na HDMI podziałał z 15 minut i znowu ciemność (i tak już zostało). Wyglądało trochę jakby gniazdo HDMI w odwtarzaczu szlag trafił (do tych w TV podłączyłem co innego, żeby je sprawdzić i działają normalnie) bo na innych kablach jest to samo, no ale wtedy by chyba nie pokazywał ekranu startowego a pokazuje za każdym razem, WTF?
Sprzęt dość wiekowy, właśnie mu 12 latek stuknęło, więc pewnie i tak nie ma sensu z nim już kombinować, ale sytuacja jakaś dziwna.
Sprzęt dość wiekowy, właśnie mu 12 latek stuknęło, więc pewnie i tak nie ma sensu z nim już kombinować, ale sytuacja jakaś dziwna.
