![]() |
|
Horrory - top of the top.. - Wersja do druku +- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com) +-- Dział: O filmach i serialach (https://forum.filmozercy.com/dzial-o-filmach-i-serialach) +--- Dział: Filmy (https://forum.filmozercy.com/dzial-filmy--13) +--- Wątek: Horrory - top of the top.. (/watek-horrory-top-of-the-top) |
RE: Horrory - top of the top.. - Juby - 10-10-2018 (10-10-2018, 04:48)Gieferg napisał(a): Przy okazji - czy jesteś może Nightwingiem z Batcave? I może również Scottem Langiem z Avalonu? Bo w obu przypadkach mam wrażenie obcowania z tą samą formą językowego kalectwa. Tak, to Night_Wing z BC, pisałem już o tym. Forum Avalonu nie znam. RE: Horrory - top of the top.. - Gieferg - 10-10-2018 Nie znasz forum marvelowskiego? Oj, Juby, rozczarowujesz mnie
RE: Horrory - top of the top.. - Uatu_TheWatcher - 11-10-2018 Przy całym procesie produkcyjnym "Halloween (2018)" swój, i to nie mały udział miał John Carpenter, którego sylwetki przedstawiać nie trzeba. Carpenter jest ,,Ojcem stwórcą" kultowego, surowego, z niezwykle wkomponowaną atmosferą napięcia filmowego, dreszczowca, z 1978r.: "Halloween". W produkcji, która wjedzie na ekrany kin już niebawem, słynny reżyser odpowiadał za ścieżkę dźwiękową, którą wyraźnie zmodyfikowano, nadając jej więcej głębi, przedłużając jej główny muzyczny ton. Zresztą Carpenter zapewnił, że "Halloween (2018)" spełni oczekiwania widzów, dodając, że robi takie filmy, aby wzbudzić u oglądającego strach, przerazić go. Obejrzyjcie filmik poniżej. Na białą maskę Michaela Myersa! Ja muszę to obejrzeć!! RE: Horrory - top of the top.. - Uatu_TheWatcher - 24-10-2018 William Castle zaskakuje poraz kolejny. Jeśli nie oglądaliście żadnego z jego filmów, to polecam Wam zaznajomić się z "The Tingler" - niezwykle dobrze i intrygująco zrealizowanym kinie grozy / thrillera fantastyczno-naukowego z 1959r. W głównego bohatera filmu wciela się Vincent Price, a samo założenie produkcji, jej fabuła i nawet słowo wstępne reżysera w początkach czasu trwania dzieła, są nad wymiar niezwykłe. To strach, lecz widziany z innej perspektywy odgrywa tu znaczącą rolę. Dr Warren Chapin zaintrygowany reakcją ludzkiego organizmu na zaskakujące, przerażające wydarzenia, nagłe i przykre momenty, które odczuwamy, zaczyna badać zjawisko, ba, fenomen strachu. Odkrywa, że za przyczyną przerażającego fizycznego paraliżu ciała człowieka w momenice odczucia masy negatywnych związanych ze strachem emocji stoi przyczepiający się do kręgosłupa w przestrzenie międzykręgowe pasożyt, nazwany w konsekwencji "Mrowiec". W filmie, jeśli miałbym wskazywać na obecność jakiegokolwiek morału, czy jego głębszego przesłania, to wybrałbym rozpiętość ,,strachu", jako negatywnej, subiektywnej emocji, czy też odczucia, które było, jest i zawsze będzie towarzyszyć człowiekowi. Vincent Price w formie; piękna realizacja i zero ,,cukierkowości". "The Tingler (1959)" wyszedł ponad przeciętność, jak na standardy kina grozy lat 50-tych i 60-tych.
RE: Horrory - top of the top.. - mk1984 - 06-03-2020 Lęk Obecność Oni Zejście Pustka Eden lake Ukryty wymiar Coś 1982 Najście Egzorcysta Omen Obcy RE: Horrory - top of the top.. - Uatu_TheWatcher - 06-03-2020 (06-03-2020, 19:22)mk1984 napisał(a): Lęk Niniejsza lista horrorów, jak na mój gust dość ciekawa, niewybredna, fajnie scalająca się z innymi gatunkami. Filmy z zestawienia mają swoją specyfikę; większość tytułów widziałem, choć nie wszystkie. Mam pewne zastrzeżenie, co do samej listy; tyczy się ono produkcji "Lęk" - pod tym tytułem kryją się, o ile dobrze pamiętam, trzy dzieła: "Lęk" z 2004, 2007 i 2009 roku. To samo tyczy się nazwy dla pewnego filmu, tak naprawdę dla grupy filmów: "Pustka" - dla tego tytułu istnieje multum pozycji, które ów tytuł wiąże. Zapewne forumowiczu, chodziło Ci o "Pustkę" z 2016 roku, o której nawet nie słyszałem, a którą dodałem sobie do listy tych dzieł, które spośród tematyki grozy, thrillera czy horroru chciałbym obejrzeć. Do wyżej przedstawionej listy filmów z gatunku horroru - choć to określenie dość rozległe - dołączę i coś od siebie: "Zapowiedź (2009)"; "Obecność 2 (2016)"; "Czarna Śmierć (2010)". RE: Horrory - top of the top.. - pearlzfan - 06-03-2020 Horrory to co prawda nie jest mój ulubiony gatunek (chyba takiego nawet nie mam?), ale top 10 filmów się znajdzie: 10. Braindead Listę otwiera nie-klasyczny horror biorąc pod uwagę suspens i niepokój. To raczej czarna komedia gore, ale zrobiła na mnie ogromne wrażenie i przerażała mnie, kiedy oglądałem ją na VHS mając jakieś 15 lat. Obecnie bawi mnie setnie, ale będę do końca życia szanował, bo do dzisiaj to jeden z najbardziej krwawych filmów jakie w życiu widziałem. I że też niecałą dekadę później ktoś pozwolił kolesiowi odpowiedzialnemu za ten szalony bloodbath nakręcić najlepszą ekranizację fantasy ever. Niewiarygodne ![]() 9. Altered States Odmienne stany świadomości swego czasu zryły mi psychę. Co prawda mało tu gore i jumpscare'ów, ale atmosfera wgniata w fotel i do tej pory powoduje u mnie ciarki i uczucie dyskomfortu. 8. Night of the Living Dead 1990 Uwielbiam serię Romero, ale to remake Saviniego z jego efektami praktycznymi tak naprawdę spowodował, że zombie zaczęły mnie przerażać. Dla mnie klasyk. 7. Hereditary Ari Aster odrobił lekcję. Pierwszy horror od dłuższego czasu, w który się zaangażowałem i który trzymał mnie na skraju fotela. Umiejętne połączenie horroru z dramatem rodzinnym. Świetne zdjęcia i montaż. Wisienką na torcie jest twist na zakończenie. 6. The Exorcist/Jaws Klasyki, ale my god, jak te filmy się dobrze trzymają po latach. Zestawiłem je razem, bo były to chyba pierwsze przeze mnie obejrzane horrory, które przerażały mnie totalną dehumanizacją "zła" jednocześnie umiejscawiając je w bardzo realnej i zwykłej przestrzeni. To zestawienie bezbronnego dziecka opętanego przez niewytłumaczalne i zderzenie animalistycznej (martwej wręcz biorąc pod uwagę nieprzeniknione czarne oczy rekina) bezduszności z wakacyjną beztroską do tej pory robi na mnie wrażenie i wrzuca ciary na plecy podczas seansu. 5. Guinea Pig 1985 Najbardziej wstrząsające przeżycie filmowe ever. Tylko Japończycy mogli stworzyć coś takiego. Oglądałem to tylko raz i do tej pory mam obawy by obejrzeć to ponownie w całości (widziałem tylko fragmenty na necie). Efekty są tak przerażająco realistyczne, w dodatku opakowane umyślnie w bardzo naturalistyczne kadrowanie i montaż, że znika u mnie poczucie bezpieczeństwa podczas seansu. Serio, daje się "omamić" zabiegom reżyserskim i zapominam, że to tylko fikcja. Jeśli nie oglądaliście, to polecam, ale uprzedzam, że to naprawdę jest... jazda bez trzymanki. 4. Tremors Drugi obok Martwicy horror komediowy, ale mam do niego ogromny sentyment. Obejrzany po raz pierwszy bodajże na RTLu z niemieckim dubbingiem, ale coś sprawiło, że go uwielbiam. Charyzmatyczny Kavin Bacon, dobre efekty praktyczne, cała akcja dzieje się w dzień (antyhorrorowo i dobra realizacja. Niestety kolejne części to siódma woda po kisielu. Miał być też serial z Kevinem, ale skasowali jeszcze przed emisją, a szkoda, bo zwiastun dawał nadzieję na powrót do korzeni.Podium, czyli 3 moje ulubione horrory, które mogę oglądać w kółko za każdym razem przeżywając te same szargające moje nerwy emocje ![]() 3. Blair Wich Project Found footage jedyny w swoim rodzaju, wszystko powstałe później z tego gatunku już nie miało takiej siły rażenia (co w sumie nie dziwi). Oglądane po raz pierwszy na jakimś słabym ripie DVD na kineskopowym monitorze i pierdzących głośniczkach dawało +50 ptk do realności niby prawdziwego materiału. Powiem tyle, że po seansie pod namiot przez pewien czas nie jeździłem ![]() 2. A Quiet Place Mariaż horroru i obyczaju. Wzrusza i straszy jednocześnie. Montaż dźwięku i konstrukcja formalna wykonana bezbłędnie! Trzyma za gardło do ostatnich chwil. W kinie było cicho jak makiem zasiał. Oczywiście trafił do mojej kolekcji w wersji UHD i obejrzany 2 i 3 raz nic nie stracił ze swojej mocy. 1. The Thing 1982 Horror wszechczasów... przynajmniej dla mnie. Pamiętam, że chciałem go obejrzeć w telewizji, bo zaciekawił mnie 3 zdaniowy opis w Teletygodniu (or smthing . Niestety zaspałem i obudziłem się jakoś po północy. Podreptałem do salonu, a że moja mam miała w zwyczaju zasypiać z włączonym tv, to tylko przełączyłem program i dawaj, oglądamy. Tak się złożyło, że trafiłem akurat na scenę resuscytacji Jak tylko zobaczyłem pełzającą pająko-głowę szybko spierdzieliłem do pokoju ![]() Film w całości obejrzałem dopiero kilka dni później u kolegi, który go nagrał. Efekty praktyczne autorstwa Roba Bottina to imho najwyższa półka i mało co może się z nimi równać. Klaustrofobiczna atmosfera, poczucie zaszczucia i beznadziei, rewelacyjna muzyka i to coś... Plus fenomenalne zakończenie, które pozostawia widza bez katharsis. RE: Horrory - top of the top.. - Ethan - 06-03-2020 Quiet Place strasznie przehajpowane kino. strasznie zblazowany w swojej konwencjonalności. Do takiego Lamentu nie ma startu, bo to inna liga, ale nawet Coś za mną chodzi ma arcyciekawy pomysł. Tutaj jest bliżej żenad pokroju Jestem Legendą. I żeby nie było. Quiet Place to poprawny film piątkowy. RE: Horrory - top of the top.. - mk1984 - 07-03-2020 (06-03-2020, 19:59)Uatu_TheWatcher napisał(a):(06-03-2020, 19:22)mk1984 napisał(a): Lęk Faktycznie niedoprecyzowałem, Lęk z 2004, pamiętam oglądałem go dobrych parę lat temu i zrobił na mnie wrażenie, Pustka 2016 to jak stary klasyk, dobrze oddany klimat lat 80 RE: Horrory - top of the top.. - Mierzwiak - 07-03-2020 (06-03-2020, 23:11)Ethan napisał(a): Quiet Place strasznie przehajpowane kino. strasznie zblazowany w swojej konwencjonalności.W życiu nie nazwałbym Cichego miejsca horrorem, prędzej thrillerem sci-fi. Nie wiem co ludzie widzą w tym filmie, no ale hej, właśnie po powtórce ostatni Tarantino skoczył u mnie z 5 na 8/10 więc może i filmowi Jima Halperta powinienem dać drugą szansę
|