Filmozercy.com | Forum
Nienawistna ósemka (2015) - Wersja do druku

+- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com)
+-- Dział: O filmach i serialach (https://forum.filmozercy.com/dzial-o-filmach-i-serialach)
+--- Dział: Filmy (https://forum.filmozercy.com/dzial-filmy--13)
+--- Wątek: Nienawistna ósemka (2015) (/watek-nienawistna-osemka-2015)



Nienawistna ósemka (2015) - faccalto - 20-01-2016

[Obrazek: download.png]


Po niezwykle udanych moim zdaniem Bękartach wojny oraz Django mocno wypatrywałem nowego filmu Tarantino. Zaznaczę tu, że nie jestem zapalonym fanem jego twórczości, a po prostu cenię ten odmienny charakterystyczny styl kina w jego wykonaniu. Tak więc moje oczekiwania wobec filmu rosły wraz z każdym kolejnym trailerem oraz newsem.

Nienawistna ósemka to film zdecydowanie przegadany, podobnie jak Wściekłe psy, ale naturalnie jest to jego mocną stroną. Pochłaniające i zagadkowe dialogi, w których praktycznie każde słowo ma znaczenie oraz, z których wynikają później jakieś konsekwencje dla dalszego rozwoju fabuły są charakterystyczne dla twórczości Tarantino. Dzięki czemu stopniowe odkrywanie tajemnic skrywanych przez każdego z występujących bohaterów poważnie wciąga w ich otoczenie i sytuację, w której aktualnie się oni znaleźli. Rozmowy są mocne, bo nie brakuje w nich przekleństw oraz rasizmu, ale przy tym perfekcyjnie skonstruowane. Oczywiście jak już sprawy potoczą się nie po czyjeś myśli to mamy standardowo festiwal rozprutych flaków i mielonego mięsa. Można by rzec, że wszystko jest w 8 filmie Tarantino na swoim miejscu. Mój mózg pracował w trakcie seansu w celu rozpracowania sytuacji i przewidzenia kolejnych zdarzeń. Jednak to na nic się zdało, bo Tarantino i tak wybrał inną ścieżkę, po której opada kopara. Wielkie zaskoczenie to jest to czego nie zabrakło w tym tytule i właśnie za to wysoka ocena. 9/10

Po seansie miałem wrażenie, że równie dobrze można byłoby odegrać ten scenariusz na deskach teatru. Już nie mogę się doczekać kolejnego seansu, tym razem na blu w domu. A to chyba najlepsza rekomendacja dla filmu. Podsumowując: standardowo mnóstwo dialogów doprawiono krwawym i dramatycznym finałem.


RE: Nienawistna ósemka (2015) - Szczepan600 - 20-01-2016

Ja jednak mam zgoła odmienna zdanie. Tarantino uległ mitowi własnej legendy i przestał się starać. Jego scenariusz ocieka dłużyznami, teatralnością w złym tego słowa znaczeniu i bylejakością. Zapomniał o podstawach filmowego rzemiosła jak sztuka skracania. I tak dostajemy 2,5h rozmów i 30min akcji. Z rozmów nie dowiemy się więcej aniżeli w sprawnym filmie w 1h, a akcja jest tylko wypadkową, na którą z utęsknieniem czekamy. Scenariusz został chyba spisany na kolanie, bo ani bohaterowie nie intrygują zbytnio, ani fabuła nie jest porywająca... mało tego jest oparta na dziurach i średniej logice. Finałowy twist zaskakuje tylko gdy widziało się w życiu 10 filmów i nie przeczytało obsady na początku filmu. Technikala za to są na bardzo wysokim poziomie. Zdjęcia są śliczne i przemilczę nawet dziwne spoty nie wiadomo skąd, flary lamp na dworze i przecięcia osi montażu bo to szczegóły przy tak ładnie zakomponowanych obrazkach. Aktorsko tego nie zawalono chociaż Tarantino powinien zatrudniać nowe twarze bo Samuel to znów Samuel u Tarantino, a Tima Rotha chyba nikt nie poinformował, że nie jest Waltzem. Tak czy inaczej uciągnięty. Morricone komponuje zdecydowanie poniżej swojego talentu i ostatecznie to co na płycie też średnio brzmi w filmie (poza otwarciem). Tak więc festiwal przeciętności Tarantino. Jednakże u niego to nadal całkiem ok poziom. Smuci jednak fakt, ze przestał bawić się kinem i najwięcej odwołań jest tu do... jego wcześniejszych filmów. Wtórność się wylewa, a świeżości nie uświadczymy. Za to spory krok w tył. Bo jeśli ktoś pisze,że to kwintesencja jego stylu to chyba musi zrozumieć, że nie samymi Dialogami Tarantino stoi (które straciły na i tak chwiejnej treściwości). I wystarczy porównać to do Bękartów Wojny, by zrozumieć jak wiele rzeczy poszło nie tak. Stwierdzam, że to NAJGORSZY FILM QT. Mimo wszystko wystawiam 6/10.


RE: Nienawistna ósemka (2015) - Gieferg - 20-01-2016

No fajne nawet, jak to zwykle u Quentina, ale jak sobie pomyślę, że nakręcono na 70 mm film, który równie dobrze by się sprawdził jako przedstawienie teatralne (praktycznie całość w jednym wnętrzu, a to co się dzieje poza nim jest w zasadzie mało istotne) to trochę smutno się robi.

A jeszcze jedno - jako że nie spodziewałem się, że w filmie pojawi się w ogóle ktokolwiek poza tytułową ósemką, a po zliczeniu bohaterów nie dopatrzyłem się wymienionego w napisach na początku Tatuma, przez jakiś czas myślałem, że pewnie go ucharakteryzowali na tego Meksykańca, co to ich przyjął w chatce, którego z początku nie pokazywano zbyt wyraźnie Big Grin A skoro już o nim mowa - trochę z dupy było dla mnie to, że Jackson przez długi czas nie robił większego problemu z tego, że to Meksykaniec (niby próbował go sprawdzać, ale potem dał sobie spokój), po czym nagle, po akcji z trucizną wyskoczył z gadką o tym jak to niby wisiała tabliczka "Meksykanom wstęp wzbroniony", ale znowu w retrospekcji niby uprzedzona rasowo gospodyni też nie miała żadnego problemu z Meksykańcem.

Ostatnio w jednej dyskusji natknąłem się na stwierdzenie o tym, co jest w tym filmie mocno rozczarowujące i w sumie się z tym zgadzam: w pewnym momencie się okazuje że wszyscy, którzy czekali w chacie byli wspólnikami - raz, że w takim razie trudno uwierzyć w to, że nie mogli jakoś wcześniej odstrzelić Russella, dwa - byłoby znacznie ciekawiej gdyby każda postać miała jakieś własne motywacje i nikt nie był pewny kto co dokładnie knuje

7/10. Dobrze się oglądało, ale nie wiem, czy kiedykolwiek do tego wrócę (tak jak nigdy nie wróciłem do Bękartów), bo to się opiera w dużej mierze na zwrotach akcji, dialogi aż takie świetne nie są i w momencie gdy już wiem co i jak i nie ma czego się domyślać, cały fun ulatuje.


RE: Nienawistna ósemka (2015) - Szczepan600 - 20-01-2016

Gief... a to tylko niektóre z mały i dużych dziurek tego scenariusza :-). Fajnie, ze zwróciłeś na to uwagę.


RE: Nienawistna ósemka (2015) - Haqu - 22-01-2016

Bardzo wyraźny spadek formy. Film jest oceniany na zasadzie "Oczywiście, że będzie przegadany, Tarantino to Tarantino 10/10 dużo dialogów super Tarantino ekstra Tarantino to trzeba czuć nie czujesz tego nie jest fanem Tarantino blablabla". Otóż nie. Artyzmu w tym mało, styl reżysera mocno rozjechany i żmudne czekanie aż wszyscy się wyrżną. Nie o takiego Tarantino walczyłem.


RE: Nienawistna ósemka (2015) - Kapitan_kusiak - 26-01-2016

Nigdy nie uważałem Tarantino za wirtuoza wśród reżyserów choć jego filmy lubię bo dostarczają mi sporo rozrywki ze względu na liczne sceny z przymrużeniem oka i specyficzny klimat. Tak było też i tym razem. Wcale nie odczuwałem żadnych dłużyzn czy przegadania filmu. Moim zdaniem tempo akcji było jak najbardziej właściwe zaś postacie są dość wyraziste (czego na przykład nie mogę powiedzieć o Django czy Bękartach wojny - oczywiście mam na myśli wyrazistość całej obsady filmu a nie kompletny brak wyrazistych postaci). Show zdecydowanie ukradła Jennifer Jason Leigh i Walton Goggins. Samuel L. Jackson oczywiście standardowo na wysokim poziomie. Zdjęcia i muzyka solidne; nie psują seansu. Pełno czarnego humoru - dosłownie i w przenośni. Wink

To co mnie wkurzało i przeszkadzało to skrajne, zbyt szybkie zmiany relacji między bohaterami o 180 stopni, np. między Mannixem i Warrenem po zabójstwie generała Smithersa. Zabrakło płynnego przejścia. Oczywiście są też nielogiczności fabularne, o których wspomniał Gieferg, choć przyznam szczerze, że podczas seansu w kinie nie zwróciłem na nie uwagi.

Gdyby nie te mankamenty mogłoby być nawet 9/10, ale 7,5/10 to też wysoka ocena bo na "The hateful eight" bawiłem się znacznie lepiej niż na "Django" czy "Grindhouse: Deathproof"


RE: Nienawistna ósemka (2015) - Regis - 27-01-2016

(26-01-2016, 14:18)Kapitan_kusiak napisał(a):  (czego na przykład nie mogę powiedzieć o Django czy Bękartach wojny - oczywiście mam na myśli wyrazistość całej obsady filmu a nie kompletny brak wyrazistych postaci).

Zdziwiło mnie to zdanie, wg mnie postacie w Django są mega wyraziste - Jamie Fox, Waltz, DiCaprio i Samuel L.Jackson są w tym filmie absulutnie genialni a postacie na długo zapadają w pamięć. Broomhilda von Schaft również jest charakterystyczną postacią. Nie można więć zarzucić braku wyrazistości. Pozostałe postacie robią w dużej mierze za mięso armatnie więć nie ma co się do nich przywiązywać Smile
Prędzej w Bękartach można by się czepić, bo tam rzeczywiście większość postaci po roku już umyka pamięci.


RE: Nienawistna ósemka (2015) - Kapitan_kusiak - 27-01-2016

(27-01-2016, 14:00)Regis napisał(a):  Zdziwiło mnie to zdanie, wg mnie postacie w Django są mega wyraziste - Jamie Fox





i jeśli już to Jamie Foxx :p

Co do pozostałej trójki to zgodzę się, że kreacje są wyraziste (choć czy od razu rewelacyjne ...), ale to są raptem 3 postacie. Jak na ponad 2-godzinny film to trochę za mało.


RE: Nienawistna ósemka (2015) - Mierzwiak - 30-01-2016

(26-01-2016, 14:18)Kapitan_kusiak napisał(a):  postacie są dość wyraziste (czego na przykład nie mogę powiedzieć o Django czy Bękartach wojny - oczywiście mam na myśli wyrazistość całej obsady filmu a nie kompletny brak wyrazistych postaci)
Skoro masz na myśli wyrazistość obsady to czemu piszesz o wyrazistych postaciach?


RE: Nienawistna ósemka (2015) - Kapitan_kusiak - 30-01-2016

Bo z pełnej obsady da się wyciągnąć w tych filmach 2-3 wyraziste postacie/kreacje... i tyle.