Logo
  • FORUM
  • FILMOSKOP
  • ZGŁOŚ OKAZJĘ
  • POMOC »
    • KOSZTY WYSYŁKI
    • BLU-RAY Z POLSKĄ WERSJĄ
    • PORÓWNYWARKA
    • OFERTY DNIA
  • FILMOŻERCY »
    • O STRONIE
    • WSPÓŁPRACA
    • KONTAKT

  • Szukaj
  • Użytkownicy
  • FAQ
Posiadasz już konto?  Zaloguj się  lub    Stwórz konto
Logowanie na Filmozercy.com | Forum
Filmozercy.com | Forum › Blu-ray i DVD › Nasze kolekcje
1 2 3 4 5 ... 8 Dalej »

HAL 9000: Archiwum

Strony (78): « Wstecz 1 ... 70 71 72 73 74 ... 78 Dalej »
 
Opcje tematu
HAL 9000: Archiwum
Offline sebas
Posting Freak
Liczba postów: 1,571
Reputacja: 138
 
#711
11-01-2026, 20:30
(11-01-2026, 17:03)HAL 9000 napisał(a):  Moja ocena to max 6/10, ale to dla tego, że jestem fanem SF i mimo, że moim zdaniem zmarnowano potencjał na świetny film, to coś tam dla siebie znalazłem.
Skoro Ty dajesz 6/10, to ja mogę spokojnie ominąć szerokim łukiem i ewentualnie w jakimś strimingu, przy okazji, spróbować. Smile


niespotykanie spokojny człowiek
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Online Filmozercy.com
To jest reklama
Liczba postów: Spora
Reputacja: Najwyższa
Ta reklama nie jest widoczna dla zalogowanych użytkowników.


Reklama
Offline HAL 9000
FilmoSkop Mod
Liczba postów: 1,703
Reputacja: 110
   
#712
11-01-2026, 20:58
(11-01-2026, 20:30)sebas napisał(a):  ewentualnie w jakimś strimingu, przy okazji, spróbować

Dokładnie, może się okazać, że Ci się spodoba.
Nic się nie stanie jak poczekasz, najwyżej kupisz znacznie taniej. Ocena 6/10 nie jest moim zdaniem taka zła, nie przesadzajmy, mam dużo gorsze filmy do których lubię wracać  Tongue

Najbardziej szkoda, że przy tym nakładzie środków, nie powstał poważny film SF, bez groteski, parodii itp. bo dobrego SF nigdy za wiele Smile


♥ J. S. BACH: 1410 CD ♥
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline piti198
Posting Freak
Liczba postów: 1,917
Reputacja: 88
   
#713
11-01-2026, 22:28
Leaving Las Vegas dobrze wygląda na 4k?


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline HAL 9000
FilmoSkop Mod
Liczba postów: 1,703
Reputacja: 110
   
#714
11-01-2026, 22:49
Wygląda bardzo dobrze, ale mi się nie podoba Big Grin

Lubię mocno nasycone ciepłe kolory, a ten film taki nie jest:

[Obrazek: Leaving-Las-Vegas-4K-20-COLORED.jpg]

To dość dobrze pokazuje czego można się spodziewać.

Tu jest tego więcej:
https://postimg.cc/gallery/by2S2v1

https://forum.blu-ray.com/showpost.php?p=23701132&postcount=134

https://forum.blu-ray.com/showpost.php?p=23697634&postcount=131


♥ J. S. BACH: 1410 CD ♥
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Mefisto
Pete Jones
Liczba postów: 5,486
Reputacja: 159
     
#715
11-01-2026, 23:03
(11-01-2026, 18:53)kulcikriu napisał(a):  czy jeśli stosowac kryteria czysto formalne, poslugiwanie sie jezykiem filmowym, to dobrym filmem mozna nazwac Olimpiade Reni Riefenstahl.

To, jak i Triumf woli, to przede wszystkim klasyczne dokumenty*, więc trochę inne kryteria mają niż fikcyjne historyjki, za którymi przemycany jest przekaz.

Cytat:Mozna szukac, gdzie indziej, poczynajac od.wielu klasycznych westernow

??

Cytat:Poza tym w odbiorze filmu z pewnoscia niemałe znaczenie ma to, czy z daną ideologią jako widz się zgadzasz. Czy Do the right thing to film ideologiczny?

No nie do końca. Emocjonalno-intelektualny szantaż twórców łatwiej wtedy przełknąć, ale liczy się ostatecznie także jakość filmu i użycie rzekomego szantażu w konkretnym celu, bo ten może być celem samym w sobie albo służyć większej układance.
DTRT to film być może o podłożu ideologicznym, ale ostatecznie w przekazie bardzo uniwersalny, bo nie staje po jednej stronie, nie ma łopatologicznego przesłania, tylko pozwala widzowi na interpretację wydarzeń i odpowiedzeniu sobie samemu na istotę problemu. Patrząc zresztą na współczesne filmy Lee trudno oprzeć się wrażeniu, że dziś już chyba sam nie rozumie, co nakręcił.
To już lepszym przykładem byłaby Lista Schindlera, która jest znakomitym kawałkiem kina, ale jednocześnie wybielającą laurką pod tezę, wygodnie zakłamującą i/lub omijającą prawdę historyczną, właśnie dlatego, żeby się przekaz zgadzał.
A z drugiej strony mamy takie Z - rasowe kino polityczne, ale unikające ideologicznego garbu, który rzucałby się cieniem na odbiór treści.

Cytat:Czy Czas zabijania ma.przeslanie ideologiczne?

Czas zabijania jest przede wszystkim przekłamany względem faktów, na których bazuje - do czego zresztą Grisham się przyznał.

* - w odróżnieniu od bardziej współczesnych rzeczy, które to niby udają filmy dokumentalne, ale ostatecznie bliżej im fikcji (Super size me czy lewatywy Michaela Moore'a).


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline kulcikriu
Posting Freak
Liczba postów: 980
Reputacja: 59
 
#716
11-01-2026, 23:35
Western jako gatunek powstał na stworzeniu mitu.zdobycia dzikiego zachodu, wszystkie westerny az do.antywesternow oparte.sa na tej ideologii. Mit zdobywcow, kowbojow itd, zamiast przykrej prawdy o wyrżnięciu Indnian i ziemi zdobytej zbrodnia i ludobojatwem. To tak a propos znakow zapytania o westerm.
Co.do Spike'a Lee, to nie rozumiem w czym sie nie zgadzaszSmile nikt.nie.twierdzi, ze ideologia w filmie.moze byc tylko nachanie przemycana. Skrajnosci wspolcsesne jak M. Moore, to skrajnosci. Sam przznajesz, ze idelogia jest obecna w DTRT i ze jak jest dobrze podana nienachalna to mozesz ja przelknac. Wlasnie o tym pisalem w ostatnim akapicie moje wypowiedzi.
Zeby bylo jasne, nie pije tu nic do Ciebie personalnie - po prostu sporym uogolnieniem i uproszczeniem wydalo mi się stwierdzenie, ze "Dobry film nie powinien mieć żadnej ideologii za nim stojącej.", stad moje wtracenie.
Udanych seansow i zdrowia zycze, bo u mnie z tym ostatnim krucho.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Mefisto
Pete Jones
Liczba postów: 5,486
Reputacja: 159
     
#717
12-01-2026, 03:35
(11-01-2026, 23:35)kulcikriu napisał(a):  Western jako gatunek powstał na stworzeniu mitu.zdobycia dzikiego zachodu, wszystkie westerny az do.antywesternow oparte.sa na tej ideologii. Mit zdobywcow, kowbojow itd, zamiast przykrej prawdy o wyrżnięciu Indnian i ziemi zdobytej zbrodnia i ludobojatwem.

Bzdura do kwadratu. Musiałeś oglądać 5 westernów na krzyż.
Romantyzacja Dzikiego Zachodu jak najbardziej w westernie istnieje, ale bardziej na zasadzie ukazania trudnego, brudnego i niebezpiecznego życia kowboi jako fajnej przygody w białych rękawiczkach, postaci nobliwych rewolwerowców, codziennej porcji strzelanin (które w rzeczywistości były dość rzadkie - nie bez kozery ta w OK Corralu przeszła do historii) czy choćby mającego na Ciebie ewidentny wpływ wizerunku Indian jako mężnych, honorowych, ekologicznych wojowników. Sam mit zdobywców mitem już nie jest, bo przecież to się właśnie dokonało i osadnicy kawałek po kawałku zdobyli tę nieprzyjazną krainę. A już pomijając fakt, że ci biedni Indianie nie byli ani rdzenni, ani nie posiadali żadnej ziemi (raczej sami uważali się za część ziemi) i nie stworzyli żadnej cywilizacji jak ich południowi bracia, to generalnie nie chcę Ci łamać serduszka, ale każdy kraj i każda cywilizacja na tej planecie powstała na krwi i czyimś cierpieniu, a nie na wynikach gry w Monopol. Bo już resztę typu czynny udział Indian w niewolnictwie, masowe porywanie dzieci i palenie ludzi żywcem, niezwykle krwawe rytuały z wyrywaniem bijącego serca, skalpowaniem żywcem czy w końcu wzajemne wybijanie się plemion na długo przed przybyciem białego człowieka już Ci daruję. Ale generalnie tak, romantyzacja Indian w tym gatunku jest chyba większa obecnie aniżeli kowbojów.
Poza tym mit i tworzenie legend =/= ideologii.

Plus nie zgadzam się w ogóle z czymś takim jak antywestern - wyssane przez polskich akademików z palca pojęcie, które nie ma żadnego sensu i przełożenia na rzeczywistość. Bo czyż są antykomedie albo antyromanse? No nie ma. Antywestern to po prostu western, który trochę sobie poprzestawiał klocki i jest z reguły bardziej drastyczny, ale bynajmniej nie jest ani taki rewolucyjny (bo te wszystkie odcienie szarości były w gatunku już wcześniej), ani taki fajny jak przyszło się uważać. No i bardziej niż z demitologizacją Dzikiego Zachodu jest związany z ogólnym trendem porzucenia cenzury w kinie amerykańskim końca lat 60. i początku 70.

Cytat:Sam przznajesz, ze idelogia jest obecna w DTRT i ze jak jest dobrze podana nienachalna to mozesz ja przelknac.

Nie, napisałem, że ten film jest uniwersalny w przekazie, nawet jeśli samą podstawę ma ideologiczną. Sama podstawa - w tym wypadku rasizm, który, żeby było śmieszniej, nie musi być wcale kluczem do odczytania historii - nie czyni od razu filmu ideologicznym. To właśnie, paradoksalnie, późniejsze filmy Lee mają takie znamię.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline kulcikriu
Posting Freak
Liczba postów: 980
Reputacja: 59
 
#718
12-01-2026, 08:22
Wybacz, bo bedac tu juz kilka lat, zauwazylem, ze lubisz wdawac sie w dlugie wymiany na forum - ale nie mam najmniejszej ochoty wdawac sie w dluzsze dysputy, jestem po dzieciodniowym pobycie w szpitalu, poza.tym ja nie z tych, co za wszelka.cene uwazaja, ze.jak nie przekonaja drugiej osoby w internecie do swoich racji, to nie odpuszczaSmile
Dla.jasnosci i krotko - kompletnie nie zgadzam sie z tym, co piszesz, a westernow, jiz podczas samych studiow filmoznawczych ogladnalem kilkadziesiatWink
Pozdrawiam!


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline pearlzfan
I am not AI
Liczba postów: 1,041
Reputacja: 76
 
#719
12-01-2026, 08:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-01-2026, 08:33 przez pearlzfan.)
Mefisto, ale kulcikiru nie chodziło o to, że w weternie nie ma mitu o zdobywaniu "dzikiego" zachodu (dla kogo dzikiego? No właśnie), ale że western zakłamuje ten mit romantyzując go poprzez przedstawianie białych jako dzielnych bohaterów vs dzikich (!) czerwonoskórych. Dopiero z czasem ten mit został przez gatunek odważniej (czyt. pojawiało się coraz więcej filmów) odkłamywany, choć nie odwrórciły one w społecznej świadomości obrazu jaki wryły przez pierwsze dekady istnienia kina klasyczne westerny).

W sumie ten sam casus romantyzacji historii dotyczy też np. filmów kostiumowych z pod znaku płaszcza i szpady. Szlachetne rycerstwo, poczciwi chłopi, prawi złodzieje i weseli piraci, z którymi fsjnie by się było wybrać na przygodę życia w poszukiwaniu ukrytego skarbu Wink Mało który z filmów tego gatunku pokazywał niezakłamany obraz tamtych czasów, że rycerstwo miało mało wspólnego z honorowym kodeksem, piraci to nie byli zawadiaccy poszukiwacze skrabów, a średniowiecze ogólnie to był (na dzisiejsze standardy) syf, smród, śmierć na każdym kroku i kamieni kupa. Dlaczego? Bo widzowie (ujmując jako masę, większość) idą do kina się bawić a nie czuć dyskomfort (od tego są oczywiście odstępstwa i wszelkie dekonstrukcje gatunków, ale jest tego zdecydowanie mniej niż filmów gatunkowych).

Tl;dr: western romantyzował mity i legendy dzikiego zachodu (Tombstone anyone?) jak i cały tamten okres czasowy.

Ps. Pojęcie antywestermu nie wymyślili polscy akademicy. W zachodniej teorii filmu istniało takie pojęcie jak revisionist western i nie polega to na tym, że sobie reżyserzy poprzestawiali klocki, ale podważyli całe fundamenty gatunku Smile
https://en.wikipedia.org/wiki/Revisionist_Western
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rewizjonistyczny_western


Kino domowe
LG OLED 83 C3
Marantz SR 5015
Klipsch R-620F, R-51M, R-52C, R-41SA
SVS SB-1000
Panasonic DP-UB820

Aktualna kolekcja UHD / BD / DVD
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Mefisto
Pete Jones
Liczba postów: 5,486
Reputacja: 159
     
#720
12-01-2026, 14:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-01-2026, 14:05 przez Mefisto.)
(12-01-2026, 08:22)kulcikriu napisał(a):  jestem po dzieciodniowym pobycie w szpitalu

Zdrowia życzę, oby nic poważnego.

(12-01-2026, 08:22)kulcikriu napisał(a):  podczas samych studiow filmoznawczych ogladnalem kilkadziesiat

To dalej mało. Ja obejrzałem ich kilkaset i dalej potrafię odkryć jakąś perełkę, która przeczy tym wszystkim akademickim rozważaniom.

(12-01-2026, 08:22)kulcikriu napisał(a):  ja nie z tych, co za wszelka.cene uwazaja, ze.jak nie przekonaja drugiej osoby w internecie do swoich racji, to nie odpuszcza

Strigerowałeś mnie tym ogólnikowym stwierdzeniem, sorry Smile
Poza tym rozmawiamy sobie i tyle - nie przystawiam nikomu pistoletu do głowy i nie banuję za brak zgody z moimi argumentami Smile

(12-01-2026, 08:33)pearlzfan napisał(a):  dla kogo dzikiego? No właśnie

Dla wszystkich Big Grin Tu nie idzie li tylko o "dzikusów", ale o ciężkie warunki życia i przyrodę. Indianom też się na tej prerii super fajnie nie żyło, to był bardzo wymagający byt - jeśli nie nadążałeś za plemieniem w jakikolwiek sposób, to zostawiano cię na śmierć i tyle.

(12-01-2026, 08:33)pearlzfan napisał(a):  romantyzując go poprzez przedstawianie białych jako dzielnych bohaterów vs dzikich (!) czerwonoskórych

Czerwonoskórzy byli dzicy, tak samo jak dzikie były te wszystkie ludy Afryki, Pacyfiku (gdzie do dziś są wyspy nietknięte przez cywilizację i przynajmniej na jednej z nich nadal w archaicznych warunkach mieszkają tubylcy, którzy zabijają każdego kto się zbliży) czy Oceanii. To jest fakt, nie żadne romantyzowanie. Oczywiście, tak jak wszędzie, były wśród nich bardziej przyjazne i pokojowe plemiona, ale całościowo jak najbardziej byli to dzicy ludzie. Zapewniam Cię, że gdyby ich wartości, wierzenia i kulturę przenieść 1:1 do obecnych czasów, to wszystkim białym libkom chyba z miejsca eksplodowałyby głowy, a wyciu nie byłoby końca Smile A co do dzielnych białych - polecam poczytać trochę o osadnikach (nie rewolwerowcach czy kowbojach, których to w pierwszej kolejności dotyczy romantyzowanie!) i wyzwaniach, które stawiał przez nimi nowy kontynent. Dla mnie zabrać swoją rodzinę w nieznane po to aby od podstaw zbudować sobie nowe życie na własnych zasadach to jest heroizm. O Texas Rangerach też polecam poczytać. Ale oczywiście z perspektywy XXI wieku i ciepłego fotelika przez komputerkiem łatwo to negować, jak i krytykować mitologię DZ.

(12-01-2026, 08:33)pearlzfan napisał(a):  choć nie odwrórciły one w społecznej świadomości obrazu jaki wryły przez pierwsze dekady istnienia kina klasyczne westerny

Przy czym klasyczne westerny mają to do siebie, że były bardzo często robione przez lub we współpracy z ludźmi, którzy znali ten świat, bo go przeżyli. Wszystko co przyszło później to już jakieś wyobrażenie tego miejsca przez nowe pokolenia, nierzadko skrzywione światopoglądem typu właśnie "biedni Indianie".

(12-01-2026, 08:33)pearlzfan napisał(a):  W sumie ten sam casus romantyzacji historii dotyczy też np. filmów

Kropka. Kino to nie jest rzeczywistość, tylko fikcja, więc na dobrą sprawę każdy film coś w jakimś stopniu romantyzuje, czyniąc z tego rozrywkę dla mas.

(12-01-2026, 08:33)pearlzfan napisał(a):  a średniowiecze ogólnie to był (na dzisiejsze standardy) syf, smród, śmierć na każdym kroku i kamieni kupa

Już pomijając historyczny aspekt tego, skąd w ogóle wzięły się "wieki ciemne", to, paradoksalnie, stare filmy o średniowieczu pokazywały ten świat właśnie jako kolorowy i nierzadko wesoły, bo takim między innymi był. Wbrew dzisiejszym poglądom, średniowiecze to jeden z najbardziej kolorowych okresów w historii Europy, a życie w nim wcale nie było tak złe, jak obrazuje to współczesna popkultura. Czy zatem możemy pisać o antyrycerskich etosach w kontekście filmu? Smile

(12-01-2026, 08:33)pearlzfan napisał(a):  Tl;dr: western romantyzował mity i legendy dzikiego zachodu

Raczej budował te mity i legendy, przejmując pałeczkę po książkach i prasie oraz słownych przekazach. Ale wszak która kultura ich nie ma?

(12-01-2026, 08:33)pearlzfan napisał(a):  Pojęcie antywestermu nie wymyślili polscy akademicy.

No właśnie udowadniasz, że wymyślili - na zachodzie masz "western rewizjonistyczny", a nie "anty". Anty to coś, co przeczy czemuś w taki bądź inny sposób.
Kina Nowej Przygody też nie masz na Zachodzie, podobnież jak i film noir to wymysł stricte europejski.

(12-01-2026, 08:33)pearlzfan napisał(a):  nie polega to na tym, że sobie reżyserzy poprzestawiali klocki, ale podważyli całe fundamenty gatunku

No trochę polega. Główną siłą, czy też wykładnikiem "antywesternu" jest pójście w skrajności, czyli zmaksymalizowanie przemocy, seksu, epatowanie brudem i syfem oraz absolutna radykalizacja bohaterów, z których w domyśle nikt nie jest dobry (jednocześnie sympatie widza są dalej odpowiednio lokowane, bo inaczej trudno by było oglądać takie filmy). Tylko, że - jak już pisałem - można to odnieść do ogólnego landszaftu kina amerykańskiego tamtych lat, a nie li tylko do westernów, jakkolwiek anty by one nie były.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Strony (78): « Wstecz 1 ... 70 71 72 73 74 ... 78 Dalej »
 




Użytkownicy przeglądający ten wątek:   1 gości

  •  Wróć do góry
  •  Kontakt
  •   Tanie filmy, okazje, przeceny, społeczność filmowa - Filmozercy.com | Forum
  •  Wersja bez grafiki
© Rush Crafted with ❤ by iAndrew
Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.
Tryb normalny
Tryb drzewa
Pokaż wersję do druku
Subskrybuj ten wątek
Dodaj ankietę do wątku
Wyślij ten wątek znajomemu