Bruce Lee to ciekawy przypadek - interesuje mnie niby jego życie i kariera, czytałem biografię (bardzo wciągająca lektura), oglądałem o nim dokumenty (dostępne min. w polskim wydaniu DVD Wejścia smoka), oraz film biograficzny z J.S. Lee, który ostatnio kupiłem na blu-ray, ale same jego filmy, poza Enter The Dragon (za którym też nie szaleję, ot da się obejrzeć i nic ponadto), to dla mnie głupkowate, kompletnie niestrawne ramotki. Miałem kiedyś na DVD Fist of Fury i Way o the Dragon, które kupiłem w ciemno za jakieś grosze, obejrzałem i za takie same grosze puściłem w diabły na allegro. W życiu by mi nie przyszło do głowy inwestować w drogie wydania tak marnych filmów (inna sprawa, że inwestuję czasami w wydania innych filmów, które z pewnością wielu uzna za marne
).
Jak się tak zastanowic to w sumie najlepsza z całej filmografii Lee jest ta niekompletna wersja Game of Death (bez dokrętek zrobionych już po śmierci Bruce'a) którą mozna znaleźć choćby w dodatkach na DVD Wejścia smoka, bo tam są tylko sceny walk, czyli to, w czym facet był najlepszy.
Samo Enter The Dragon jest dla mnie o tyle istotne, że stało się inspiracją dla jednej z moich ulubionych gier video, która z kolei dostała adaptację będącą od przeszło ćwierć wieku jednym z moich ulubionych filmów
Obejrzałem niedawno z córką, która całkiem nieźle się na tym bawiła, więc by jej nieco przybliżyć nieco postać Lee obejrzę z nią także wspomnianego wcześniej "Smoka" (choć wiadomo, że ten film to taka laurka i wyidealizowany oraz dramatycznie podkręcony obraz życia Lee, ale tu się doda odpowiedni komentarz).
).Jak się tak zastanowic to w sumie najlepsza z całej filmografii Lee jest ta niekompletna wersja Game of Death (bez dokrętek zrobionych już po śmierci Bruce'a) którą mozna znaleźć choćby w dodatkach na DVD Wejścia smoka, bo tam są tylko sceny walk, czyli to, w czym facet był najlepszy.
Samo Enter The Dragon jest dla mnie o tyle istotne, że stało się inspiracją dla jednej z moich ulubionych gier video, która z kolei dostała adaptację będącą od przeszło ćwierć wieku jednym z moich ulubionych filmów
Obejrzałem niedawno z córką, która całkiem nieźle się na tym bawiła, więc by jej nieco przybliżyć nieco postać Lee obejrzę z nią także wspomnianego wcześniej "Smoka" (choć wiadomo, że ten film to taka laurka i wyidealizowany oraz dramatycznie podkręcony obraz życia Lee, ale tu się doda odpowiedni komentarz).
