09-07-2023, 14:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-07-2023, 15:02 przez Daras.
Powód edycji: korekta potknięcia stylistycznego
)
To może przypomnę początek swoich wynurzeń.
Gieferg napisał:
Do kina to bym wolał iść na Mortal Kombat, co miałem ochotę zrobić już w 1995 roku ale jakoś nie wyszło.
Daras napisał:
Filmów typu Mortal Kombat nie oceniam, gdyż takie omijam szerokim łukiem. W Wejściu Smoka nie chodziło o fabułę. Ona była płytka. Produkcję doceniono za autentyczne umiejętności młodego mistrza.
(…)
A Ty piszesz o jakimś Kombat. Boże litościwy.
Gieferg napisał:
Mortal Kombat jest ekranizacją gry bardzo mocno inspirowanej "Wejściem smoka", co za tym idzie obydwa filmy to dokładnie ten sam "typ" i można by wrecz uznać MK za remake Wejścia smoka:
Następnie poprosiłem Ciebie abyś wkleił jakieś klipy z umiejętnościami aktorów Mortal Kombat. Gdy zaczęło robić się ciekawie jeden z forumowiczów dostał histerii i naszą dyskusją rozrzucono po dwu / trzech wątkach. Nie znalazłem niektórych swoich wpisów ani w koszu, ani w innych miejscach.
Gieferg w koszu napisał:
Just click this fucking link.
Po takim zaproszeniu wszedłem do innego wątku i obejrzałem zamieszczone klipy z umiejętnościami bohaterów Mortal Kombat.
Konkludując, chodziło mi wyłącznie o porównanie bieglości aktorów z obu filmów, ewentualnie choreografii walk. Ale teraz tego nie podeprę cytatami gdyż wcięło moje wypowiedzi. Na marginesie, zaczynam rozumieć z jakiego powodu nie otrzymałem odpowiedzi na jedno z zapytań w wątku „Sugestie odnośnie forum”.
Ale do rzeczy. Po obejrzeniu Twoich klipów wnoszę, że walki z „Wejścia Smoka” były bliższe tym realnym, a umiejętności B. Lee bardziej imponujące wobec kunsztu aktorów Mortal.
Jednak nie musimy tego ciągnąć skoro poziom walczących jest dla Ciebie mało istotny. Na upartego można dodać, że to rzecz gustu.
Gieferg napisał:
Do kina to bym wolał iść na Mortal Kombat, co miałem ochotę zrobić już w 1995 roku ale jakoś nie wyszło.
Daras napisał:
Filmów typu Mortal Kombat nie oceniam, gdyż takie omijam szerokim łukiem. W Wejściu Smoka nie chodziło o fabułę. Ona była płytka. Produkcję doceniono za autentyczne umiejętności młodego mistrza.
(…)
A Ty piszesz o jakimś Kombat. Boże litościwy.
Gieferg napisał:
Mortal Kombat jest ekranizacją gry bardzo mocno inspirowanej "Wejściem smoka", co za tym idzie obydwa filmy to dokładnie ten sam "typ" i można by wrecz uznać MK za remake Wejścia smoka:
Następnie poprosiłem Ciebie abyś wkleił jakieś klipy z umiejętnościami aktorów Mortal Kombat. Gdy zaczęło robić się ciekawie jeden z forumowiczów dostał histerii i naszą dyskusją rozrzucono po dwu / trzech wątkach. Nie znalazłem niektórych swoich wpisów ani w koszu, ani w innych miejscach.
Gieferg w koszu napisał:
Just click this fucking link.
Po takim zaproszeniu wszedłem do innego wątku i obejrzałem zamieszczone klipy z umiejętnościami bohaterów Mortal Kombat.
Konkludując, chodziło mi wyłącznie o porównanie bieglości aktorów z obu filmów, ewentualnie choreografii walk. Ale teraz tego nie podeprę cytatami gdyż wcięło moje wypowiedzi. Na marginesie, zaczynam rozumieć z jakiego powodu nie otrzymałem odpowiedzi na jedno z zapytań w wątku „Sugestie odnośnie forum”.
Ale do rzeczy. Po obejrzeniu Twoich klipów wnoszę, że walki z „Wejścia Smoka” były bliższe tym realnym, a umiejętności B. Lee bardziej imponujące wobec kunsztu aktorów Mortal.
Jednak nie musimy tego ciągnąć skoro poziom walczących jest dla Ciebie mało istotny. Na upartego można dodać, że to rzecz gustu.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
