10-07-2023, 16:31
To jest właśnie główny problem dzisiejszego internetu, głównie polskiego - nikt nie tworzy treści jako takich, nie buduje sobie bazy tekstów i tekstami nie zbiera sobie jakiejś stałej i stabilnej grupy docelowej. Liczą się tylko kliki i zawartość, którą można przelecieć wzrokiem w 5 sekund.
Przy czym z Filmożercami jest o tyle inaczej, że to nigdy nie była strona stricte filmowa, gdzie można było przeczytać poważne analizy dziejów lub artykuły na kilka stron, więc jeśli te wszystkie dodatkowe newsy pozwalają stronie przetrwać to ja nie mam z tym problemu. Zresztą i tak nie czytam większości z nich.
Inna sprawa, że gdzieś po drodze przegapiliśmy szansę zrobienia z portalu kompendium wydawniczego. Obecnie nie pamiętam już kiedy ostatnio widziałem jakąś recenzję wydania (raczej nie w tym roku, a mamy lipiec), bo odświętne analizy porównawcze Misfita to raczej hobbysticzny ewenement. Tym samym obecni Filmożercy składają się na kolejny ogólnikowy serwis filmowy, który jest w sumie o niczym, ale szczęśliwie ma doczepiony filmoskop i specjalistyczne forum.
Przy czym z Filmożercami jest o tyle inaczej, że to nigdy nie była strona stricte filmowa, gdzie można było przeczytać poważne analizy dziejów lub artykuły na kilka stron, więc jeśli te wszystkie dodatkowe newsy pozwalają stronie przetrwać to ja nie mam z tym problemu. Zresztą i tak nie czytam większości z nich.
Inna sprawa, że gdzieś po drodze przegapiliśmy szansę zrobienia z portalu kompendium wydawniczego. Obecnie nie pamiętam już kiedy ostatnio widziałem jakąś recenzję wydania (raczej nie w tym roku, a mamy lipiec), bo odświętne analizy porównawcze Misfita to raczej hobbysticzny ewenement. Tym samym obecni Filmożercy składają się na kolejny ogólnikowy serwis filmowy, który jest w sumie o niczym, ale szczęśliwie ma doczepiony filmoskop i specjalistyczne forum.
