Ja się nie czułem.

W moim przypadku to był piąty tatrzański szczyt po Giewoncie, Kasprowym, Sarniej Skale i Nosalu no i przy tym ostatni na który poszedłem w byle jakich butach, a buty i podeszwy mają spore znaczenie - jak się nie trzymają dobrze skały, to w niektórych miejscach (jakich nie brakuje na Kościelcu) może być kiepsko (i miałem właśnie z tego powodu problemy w jednym czy dwóch miejscach).
Żona ledwo dala radę wrócić z Doliny Pięciu Stawów jak zaczynaliśmy.
Schodziliście tą samą drogą? (bo w tym wypadku to słaby pomysł).
Cytat: z Kuźnic przez Murowaniec, Czarny Staw Gąsienicowy i w końcu zdobyliśmy Kościelec (2155m).Kościelec na pierwszy raz w Tatrach to w sumie trochę ostro. Kto to wymyślał?

W moim przypadku to był piąty tatrzański szczyt po Giewoncie, Kasprowym, Sarniej Skale i Nosalu no i przy tym ostatni na który poszedłem w byle jakich butach, a buty i podeszwy mają spore znaczenie - jak się nie trzymają dobrze skały, to w niektórych miejscach (jakich nie brakuje na Kościelcu) może być kiepsko (i miałem właśnie z tego powodu problemy w jednym czy dwóch miejscach).
Cytat: Trzy Korony w Pieninach, a rok wcześniej na Śnieżkę w KarkonoszachTrasy spacerowe dla rodzin z dziećmi, córa te górki łyknęła jak miała 6-8 lat. Przy czym na Trzy Korony robi się ciekawiej jak się idzie tzw Sokolą Percią, z Sokolicy. Nie, że trudno, ale ciekawie.
Cytat:(nogi odmawiają mi posłuszeństwa po ok. 14-15 km, szczególnie przy zejściu14-15 km na tatrzańskie standardy to nie jest dużo, ale przy pierwszych wyjściach w Tatry (na dwutysięczniki) to raczej normalka, że nogi wymiękają.
Żona ledwo dala radę wrócić z Doliny Pięciu Stawów jak zaczynaliśmy.
Schodziliście tą samą drogą? (bo w tym wypadku to słaby pomysł).
eldian napisał(a):Z polskich szczytów szlakowych tylko Kościelec nie jest ubezpieczony.Wszystkie szczyty w Tatrach Zachodnich oprócz Giewontu, jak również te reglowe też nie są
