Piechotą w obie strony?
A może na barana jednak?
Albo zaprzęgiem?
Z córą poszliśmy pieszo jak miała 5 lat, ale ze dwa razy ją chwilę niosłem i wróciliśmy zaprzęgiem, bo była kompletnie wykończona.
Dwa lata później już bez problemu w te i z powrotem + Czarny Staw pod Rysami, a kolejne dwa lata później pętla przez D5S i Świstówkę i powrót z buta oczywiście.
A może na barana jednak?
Albo zaprzęgiem?
Z córą poszliśmy pieszo jak miała 5 lat, ale ze dwa razy ją chwilę niosłem i wróciliśmy zaprzęgiem, bo była kompletnie wykończona.
Dwa lata później już bez problemu w te i z powrotem + Czarny Staw pod Rysami, a kolejne dwa lata później pętla przez D5S i Świstówkę i powrót z buta oczywiście.
