Gieferg napisał:
Tak, stojąc na Kasprowym i patrząc na Świnicę, normalny człowiek powie że idzie w kierunku Koziego, który jest gdzieś tam w połowie Orlej do której początku ma kawał drogi. Na pewno.
Przyjmijmy roboczo, że jestem anormalny. Czy to wyjaśnia Twój problem?
Gieferg napisał:
Ręce opadają jak się czyta te brednie, serio.
Rysy – droga krzyżowa? Rany boskie! Wchodząc ochoczo na ten deptak pomogliśmy pewnej Amerykance z plecakiem, i wówczas nie miała ona najmniejszego problemu aby rześko przejść na czeską stronę (lata 80.). My musieliśmy wrócić.
Czy z Waszą kondycją psychofizyczną jest naprawdę tak kiepsko (psychiczna w górach bywa w cenie)?
Czynnik ekspozycji? Ludzie! Nie pamiętam żadnych blokad przed Rysami! Wręcz przeciwnie – cel blisko, to go osiągnijmy jak najszybciej.
O współczesnej kondycji Polaków napisałem taktownie w innym poście. Może wróć do niego i zrozumiesz co miałem na myśli.
Gieferg napisał:
Ale to wszystko jeden uj, bo Daras z kolegami byli tacy zajebiści, że nawet Rysy i Czantorię stawiali na równi.
Tak. Byliśmy zajebiści i nie tylko my.
Stopnie trudności (finalnie) oceniamy przez pryzmat własnych preferencji. Nie porównuj lat 80. do współczesności.
Gieferg napisał:
Coś może nie stanowić dla Ciebie problemu, ale ta gadka szmatka o wrzucaniu do jednego worka totalnych skrajności to kiepski żart.
Statystycznie byliśmy sprawniejsi od współczesnego pokolenia – powiedzmy – młodych. Zatem moje wpisy opiniowały kondycję Polaków z lat 80.
Tak, stojąc na Kasprowym i patrząc na Świnicę, normalny człowiek powie że idzie w kierunku Koziego, który jest gdzieś tam w połowie Orlej do której początku ma kawał drogi. Na pewno.
Przyjmijmy roboczo, że jestem anormalny. Czy to wyjaśnia Twój problem?
Gieferg napisał:
Ręce opadają jak się czyta te brednie, serio.
Rysy – droga krzyżowa? Rany boskie! Wchodząc ochoczo na ten deptak pomogliśmy pewnej Amerykance z plecakiem, i wówczas nie miała ona najmniejszego problemu aby rześko przejść na czeską stronę (lata 80.). My musieliśmy wrócić.
Czy z Waszą kondycją psychofizyczną jest naprawdę tak kiepsko (psychiczna w górach bywa w cenie)?
Czynnik ekspozycji? Ludzie! Nie pamiętam żadnych blokad przed Rysami! Wręcz przeciwnie – cel blisko, to go osiągnijmy jak najszybciej.
O współczesnej kondycji Polaków napisałem taktownie w innym poście. Może wróć do niego i zrozumiesz co miałem na myśli.
Gieferg napisał:
Ale to wszystko jeden uj, bo Daras z kolegami byli tacy zajebiści, że nawet Rysy i Czantorię stawiali na równi.
Tak. Byliśmy zajebiści i nie tylko my.
Stopnie trudności (finalnie) oceniamy przez pryzmat własnych preferencji. Nie porównuj lat 80. do współczesności.
Gieferg napisał:
Coś może nie stanowić dla Ciebie problemu, ale ta gadka szmatka o wrzucaniu do jednego worka totalnych skrajności to kiepski żart.
Statystycznie byliśmy sprawniejsi od współczesnego pokolenia – powiedzmy – młodych. Zatem moje wpisy opiniowały kondycję Polaków z lat 80.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
