Po pierwsze - Nie pisz mi o osobach bez merytorycznych argumentów, bo napisałem ci argumentów (wynikających z własnego doświadczenia i tego, czego się przez ostatnie lata naczytałem aż za dużo), a ty dalej bzdurzysz jak bzdurzyłeś i zakładam, że czego bym nie napisał, nie tylko będziesz powtarzał swoje, ale jeszcze leciał ze zrytą narracją pt. "my to byliśmy zajebiści, wchodziliśmy wszędzie z palcem w dupie, Rysy czy Nosal to dla nas taka sama bułka z masłem a teraz po górach to same pipki chodzą" i zgrywał wielkie zdziwienie z tego z jakimi problemami ludzie mogą się zetknąć w górach. To jest gówniarska gadka-szmatka, niedojrzała, pozbawiona pokory i godna pożałowania. Uchowaj Boże przed towarzyszami górskich wypraw i ludźmi na szlaku prezentującymi taką postawę.
Po drugie - mój przedostatni post - ten w którym wyjaśniam na czym polega różnica między tymi trzema górami - tak naprawdę nie był nawet do Ciebie, tylko do innych osób, które mogłyby czytać to, co tu wypisujesz i przypadkiem poważnie potraktować te brednie.
Howgh!, jak mawiał Winnetou.
Po drugie - mój przedostatni post - ten w którym wyjaśniam na czym polega różnica między tymi trzema górami - tak naprawdę nie był nawet do Ciebie, tylko do innych osób, które mogłyby czytać to, co tu wypisujesz i przypadkiem poważnie potraktować te brednie.
Howgh!, jak mawiał Winnetou.
