03-11-2023, 20:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-11-2023, 17:45 przez ILSA FAUST.)
(03-11-2023, 18:42)thomasso hi-fi napisał(a): ILSA FAUST no to mnie przekonałeś z tymi napisami ENG i muzyką Preisnera, bo sprzęt audio-video mam niezły. O vinylach nie będę dyskutował, bo to forum o filmożercach
Każda nawrócona osoba jest na wagę złota

Witaj w świecie 4K UHD oraz Vinyl Audio Soundtrack
Nigdy nie oglądam filmów z lektorem PL, tylko napisy PL albo EN jak nie ma PL albo mam ochotę na EN.
Dzięki temu w pełni mogę odkryć film oraz ścieżkę dźwiękową.
Filmy z lektorem to porażka totalna, co są słabszej jakości, są "stratne" bo lektor zabiera "tlen" filmom i gigabajty jakości.
Zauważ, że oryginalne ścieżki bez lektora masz w 7.1 a polski lektor już w 5.1. a jak oryginał masz w 5.1. to lektor czasami w 2.0.,
nie da się oglądać takiego filmu, bo ci gość pier....li przez cały film

Poza tym osoby, które oglądają filmy na nośnikach tylko z lektorem PL tracą aż 95 % światowego kina na blu-ray lub 4K.
To taki trochę fałszywy patriotyzm jak dla mnie, nie kupię 3 razy taniej bo od niemca, nie będę oglądał mojego ulubionego filmu bo nie ma lektora. Wytwórnie filmowe dawno temu zapomniały że Polska istnieje, ale każdy ma swoje bariery do pokonania, ja także mam swoje, np. mam blokadę w mózgu na kino superhero i nie mogę się z tego wyleczyć.
o winylach śmiało możemy dyskutować na tym forum, jeśli dotyczą muzyki filmowej, albo poszczególnego wątku, a Preisner w tym wątku pasuje jak buda dla psa

Dla mnie osobiście Niebieski z Binoche to perła nad perłami.
Partytury Preisnera na winylu z podwyższoną głośnością brzmią jak w moich wspomnieniach z lat 90 tych niebieskiego
muzyka niebieskiego z winyla jest "ciepła" i naturalna, tak jakbyś był w filharmonii
Nigdy tego efektu nie uzyskasz na CD-kach oraz innych spotifajach
tym bardziej jak widać masz na czym słuchać

Najlepsze filmy w mojej kolekcji mają także winylowe wydania sountracka pod warunkiem że muzyka jest bardzo dobra albo znakomita, sporo pozycji jest w kolejce do zakupu lub czekam na nowe wydania, lepsze tłoczenia, większe gramatury.
Mam np. Once upon a time in Hollywood na 220 gramach bezpośrednio z USA od samego Tarantino, powiem że brzmienie jest perfekcyjne i normalnie jakbyś słuchał radio commercials w latach 50 tych.
czasami jak coś zdobędę na 180 gramm zamiast 140 gramm, to się jaram, ale ten wariat Tarantino przeszedł samego siebie z tym wydaniem na 220 gramach.
wracając do Kisiela i Preisnera jeśli chodzi o tetralogię z Curzona na 4K jak bym brał na Twoim miejscu już, bo kłopot jest już kupić kolory w dobrej cenie, a będzie tylko gorzej,
Weronika za 15 funtów w promocji w UK ze slipcoverem - bardzo dobra cena
Dlatego nie ryzykowałem i brałem na pre-order edycje 4K
