04-11-2023, 18:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-11-2023, 19:01 przez ILSA FAUST.)
(04-11-2023, 18:10)thomasso hi-fi napisał(a): muzyki filmowej mam kilkadziesiąt 1 press, wyglądają jak nowe, brzmią o niebo lepiej niż nowe, nic nie śmierdzi stęchlizną, nie są zagrzybione itd itd. Niektórzy po prostu dbają o płyty, nie wiem czy to tak trudno pojąć
Nie przeczę, że dbasz o płyty, ja także dbam

pisałem o sytuacjach, gdzie polujesz na 1 pressa z lat 70-90 i dostajesz w przesyłce śmierdzące stęchlizną.
Gratuluję dorobku, choć z tych kilku pozycji interesujące są dla mnie tylko 2 filmy.
Dirty Dancing - polecam wydanie 2 płytowe na 180gram z dwa razy dłuższą playlistą.
Jak dorwałem w swoje ręce to pozbyłem się first pressa czym prędko.
Polecam, to wydanie - posłuchaj, porównaj, małżonka także doceni 2 krotnie większą zawartość soundtracka.
fotki poglądowe nie moje:
Drugi film wart uwagi to oczywiście 9 i pół tygodnia do którego jeszcze nie "doszedłem",
tj. do soundtracka, sam film znam doskonale to genialny klasyk, mam w wersji STEELBOOK (futurepack) na blu ray z napisami PL. Często gęsto popkulturowe składanki soundtracków z lat 70-90 do mnie nie przemawiają (nie dotyczy lat 50-60 tych jak one upon a tarantino oraz właśnie dirty dancing) ale jeśli wpisują się w klimat filmu to wtedy jestem na tak, nie wiem czy dam radę juritmix zdierżyć, może się uda....ale zrobię najpierw wstępny odsłuch z internetów, potem kolejna powtórka filmu (a narobiłeś mi ochoty) a potem dezycja czy poluję na winyl czy odpuszczam temat.
------------
