Zastanawiam się, ile czasu musi upłynąć i ile osób musi potwierdzić "kultowość", żeby mogła być zatwierdzona przez większość i nie budzić kontrowersji
Przypomniało mi się jak zaraz po premierze "Interstellar" napisałem, że jest to klasyka SF i jak wyjdzie BD, to będzie można postawić na jednej półce obok "Łowcy androidów" i "Odysei kosmicznej" - oczywiście zaraz się na mnie ludzie rzucili, że przecież tak nie można
OK. Nie znam tych filmów, więc sprawdzę co to jest. Natomiast "Diuna" to ciekawy przypadek z racji tego, że sam reżyser się odcina od tego filmu, co może być koronnym dowodem w sprawie, z drugiej strony Scott też miał problemy z producentami i wersja reżyserska "Łowcy androidów" powstała dopiero dekadę po premierze.
W każdym razie cieszę się, że nie czepiasz się użycia skrótu SF w stosunku do "Valeriana", bo myślałem początkowo, że może o to chodzi.
"Valerian" nie stał nawet obok tych filmów, więc wątpię żeby to była ta sama grupa odbiorców.
Jak napisał Jakub Popielecki w swojej recenzji (Filmweb):
Więcej tu francuskiego barokowego szyku niż bezpiecznego hollywoodzkiego kręgosłupa. Nie powiem jednak: to chyba lepsza z dwóch opcji. Kto by chciał kolejne widowisko skrojone od linijki pod okiem studyjnych biurokratów?
Najbliżej "Valerian" ma do "Piątego elementu", bo ten film powstał na bazie Valeriana, jednak główny bohater (Bruce Willis) jest bardziej strawny dla przeciętnego widza niż Dane DeHaan, nie chodzi tylko o powierzchowność, ale też kompletnie inne zachowanie.
Co jeszcze mogę dodać?
Ten barokowy przepych "Valeriana" jest "oczojebny" i to jest próg wejścia, gdzie wiele osób tutaj wysiada, jednak nie ma żadnego odpowiednika w amerykańskich produkcjach, kreatywność jest absolutnie nieporównywalna i to CGI czemuś służy, a każda postać jest wyrazista i nie ma mowy o jakimś zlepku bezkształtnej kolorowej masy.
Humor też zdecydowanie odmienny od typowych amerykańskich produkcji, co jest dużym plusem, no i oczywiście muzyka - Desplat zrezygnował ze SW dla Valeriana i dobrze zrobił
Przypomniało mi się jak zaraz po premierze "Interstellar" napisałem, że jest to klasyka SF i jak wyjdzie BD, to będzie można postawić na jednej półce obok "Łowcy androidów" i "Odysei kosmicznej" - oczywiście zaraz się na mnie ludzie rzucili, że przecież tak nie można

(13-02-2024, 13:42)fire_caves napisał(a): Plan 9 From Outer Space, Troll 2
OK. Nie znam tych filmów, więc sprawdzę co to jest. Natomiast "Diuna" to ciekawy przypadek z racji tego, że sam reżyser się odcina od tego filmu, co może być koronnym dowodem w sprawie, z drugiej strony Scott też miał problemy z producentami i wersja reżyserska "Łowcy androidów" powstała dopiero dekadę po premierze.
W każdym razie cieszę się, że nie czepiasz się użycia skrótu SF w stosunku do "Valeriana", bo myślałem początkowo, że może o to chodzi.
(13-02-2024, 12:09)Ethan napisał(a): Zachęciliście mnie żebym obejrzał, dlatego sprawdzę. Okładka podpowiadała mi, że to wydmuszkowe, gówniane kino dla fanów Igrzysk Smierci, Gry Endera czy Więźnia Labiryntu, dlatego omijałem.
"Valerian" nie stał nawet obok tych filmów, więc wątpię żeby to była ta sama grupa odbiorców.
Jak napisał Jakub Popielecki w swojej recenzji (Filmweb):
Więcej tu francuskiego barokowego szyku niż bezpiecznego hollywoodzkiego kręgosłupa. Nie powiem jednak: to chyba lepsza z dwóch opcji. Kto by chciał kolejne widowisko skrojone od linijki pod okiem studyjnych biurokratów?
Najbliżej "Valerian" ma do "Piątego elementu", bo ten film powstał na bazie Valeriana, jednak główny bohater (Bruce Willis) jest bardziej strawny dla przeciętnego widza niż Dane DeHaan, nie chodzi tylko o powierzchowność, ale też kompletnie inne zachowanie.
Co jeszcze mogę dodać?
Ten barokowy przepych "Valeriana" jest "oczojebny" i to jest próg wejścia, gdzie wiele osób tutaj wysiada, jednak nie ma żadnego odpowiednika w amerykańskich produkcjach, kreatywność jest absolutnie nieporównywalna i to CGI czemuś służy, a każda postać jest wyrazista i nie ma mowy o jakimś zlepku bezkształtnej kolorowej masy.
Humor też zdecydowanie odmienny od typowych amerykańskich produkcji, co jest dużym plusem, no i oczywiście muzyka - Desplat zrezygnował ze SW dla Valeriana i dobrze zrobił

♥ J. S. BACH: 1410 CD ♥
