04-05-2024, 12:34
(04-05-2024, 09:48)Mister Tadeo napisał(a): Ale i tak jest lepiej od tego co współcześnie próbują kręcić reżyserki, którym wybitnie nie wychodzą blockbustery z akcją.
Nawet nie zamierzam porównywać. Ale prawdą jest, że brakuje tu mięsa i trochę emocji. ELE ma początkowo fajny klimacik, ale szybko staje się zbyt lajtowe. Frodo goni za dziewczyną, ale przez brak ekspozycji ten związek jest na ślinę i słowo honoru. A astronauci pojawiają się i znikają, nie mając startu do ekipy z Armageddonu. No i statyczne to wszystko strasznie - Ziemię czeka zagłada, a postaci głównie spacerują i gadają. Pod tym względem film przegrywa nie tylko z Bayem, ale też z Dniem, w którym Ziemia stanęła w ogniu.
