05-05-2024, 13:18
Ja ostatnio dalej leciałem z Bondami.
GoldenEye (1995) [4K, napisy]
Mam na Blu-ray, ale kiedyś udało się nagrać na dysk wersję 4K, która wygląda o niebo lepiej, więc to ją włączyłem (czemu do tej pory nie wydano tego na płytach?). Sprawa jest jasna - to drugi najlepszy film serii po Casino Royale. Koniec i kropka. Brosnan jest doskonałym Bondem (ma w sobie ten urok i poczucie humoru, którego brakowało Daltonowi, ale też w przeciwieństwie do Moore'a potrafi być twardy i pozbawiony emocji, jak Connery), kobiety są fantastyczne, czarne charaktery również, być może najlepsza ich paka w filmach o OO7, no i piosenka Tiny to oczywiście numero uno ever. Minęło niemal 30 lat od premiery, a według mnie film nadal ogląda się świetnie. Miałem popsioczyć, że trochę wybijająca z rytmu jest przerwa między eksplozją pociągu, a finałową akcją, ale to detal, w dodatku zrekompensowany później z nawiązką (scena z długopisem, ostatnie one on one na antenie - zawsze zapominam jak realistyczne i brutalne jest to starcie). Świetny film, w którym bardzo lubię nawet często krytykowany przez fanów soundtrack.
Jutro nie umiera nigdy (1997) [Blu-ray, napisy]
Kiedyś ta część również bardzo mi się podobała i uważałem ją za niewiele gorszą od GoldenEye'a. Jednak powtórka w 2011 roku mocno mnie wynudziła i teraz - ponad 12 lat później - mimo najlepszych intencji było podobnie. Niby film ma wszystko, a jednak czegoś mu brakuje. Niby tyle akcji (szczególnie pościg motocyklem), a jednak nie wciąga jak poprzednik. Z "drugich filmów" pięciu aktorów ten wydaje mi się na dzisiaj najsłabszy (przy czym wciąż niezły).
Świat to za mało (1999) [Blu-ray, napisy]
Kompletnie ominęła mnie ta część, kiedy była nowością. Pamiętam po dziś dzień jaki był szał na Bonda z "polską aktorką" kiedy miał mieć premierę w TVP1, później premierę kolejnego z Brosnanem, aż w końcu teaser trailer Die Another Day na którejś kasecie VHS w naszej kolekcji. O istnieniu Świat to za mało dowiedziałem się dopiero gdzieś w 2007/2008, gdy kręcono drugiego Bonda z Craigiem i planowałem powtórzyć wszystkie poprzednie filmy o najsłynniejszym agencie świata - wcześniej nie wiedziałem o nim nic. No i niby ma lepszą scenę przed czołówką od poprzednika, lepsze postacie kobiece, Brosnan też jakby bardziej się starał, czarny charakter też oryginalniejszy, a całość jest najbardziej "bondowa" od dawna (sporo schematów z ery Moore'a w nowszym wydaniu), ale jakoś nigdy nie potrafił mnie zaangażować i nie czuję do niego sentymentu, bo widziałem dopiero trzeci raz. Ostatecznie trudno mi zdecydować czy jest on lepszy, czy gorszy od TND, ale na ten moment erę Brosnana uszeregowałbym w ten sposób:
GoldenEye >> Tomorrow Never Dies ⩾ The World Is Not Enough > Die Another Day
GoldenEye (1995) [4K, napisy]
Mam na Blu-ray, ale kiedyś udało się nagrać na dysk wersję 4K, która wygląda o niebo lepiej, więc to ją włączyłem (czemu do tej pory nie wydano tego na płytach?). Sprawa jest jasna - to drugi najlepszy film serii po Casino Royale. Koniec i kropka. Brosnan jest doskonałym Bondem (ma w sobie ten urok i poczucie humoru, którego brakowało Daltonowi, ale też w przeciwieństwie do Moore'a potrafi być twardy i pozbawiony emocji, jak Connery), kobiety są fantastyczne, czarne charaktery również, być może najlepsza ich paka w filmach o OO7, no i piosenka Tiny to oczywiście numero uno ever. Minęło niemal 30 lat od premiery, a według mnie film nadal ogląda się świetnie. Miałem popsioczyć, że trochę wybijająca z rytmu jest przerwa między eksplozją pociągu, a finałową akcją, ale to detal, w dodatku zrekompensowany później z nawiązką (scena z długopisem, ostatnie one on one na antenie - zawsze zapominam jak realistyczne i brutalne jest to starcie). Świetny film, w którym bardzo lubię nawet często krytykowany przez fanów soundtrack.
Jutro nie umiera nigdy (1997) [Blu-ray, napisy]
Kiedyś ta część również bardzo mi się podobała i uważałem ją za niewiele gorszą od GoldenEye'a. Jednak powtórka w 2011 roku mocno mnie wynudziła i teraz - ponad 12 lat później - mimo najlepszych intencji było podobnie. Niby film ma wszystko, a jednak czegoś mu brakuje. Niby tyle akcji (szczególnie pościg motocyklem), a jednak nie wciąga jak poprzednik. Z "drugich filmów" pięciu aktorów ten wydaje mi się na dzisiaj najsłabszy (przy czym wciąż niezły).
Świat to za mało (1999) [Blu-ray, napisy]
Kompletnie ominęła mnie ta część, kiedy była nowością. Pamiętam po dziś dzień jaki był szał na Bonda z "polską aktorką" kiedy miał mieć premierę w TVP1, później premierę kolejnego z Brosnanem, aż w końcu teaser trailer Die Another Day na którejś kasecie VHS w naszej kolekcji. O istnieniu Świat to za mało dowiedziałem się dopiero gdzieś w 2007/2008, gdy kręcono drugiego Bonda z Craigiem i planowałem powtórzyć wszystkie poprzednie filmy o najsłynniejszym agencie świata - wcześniej nie wiedziałem o nim nic. No i niby ma lepszą scenę przed czołówką od poprzednika, lepsze postacie kobiece, Brosnan też jakby bardziej się starał, czarny charakter też oryginalniejszy, a całość jest najbardziej "bondowa" od dawna (sporo schematów z ery Moore'a w nowszym wydaniu), ale jakoś nigdy nie potrafił mnie zaangażować i nie czuję do niego sentymentu, bo widziałem dopiero trzeci raz. Ostatecznie trudno mi zdecydować czy jest on lepszy, czy gorszy od TND, ale na ten moment erę Brosnana uszeregowałbym w ten sposób:
GoldenEye >> Tomorrow Never Dies ⩾ The World Is Not Enough > Die Another Day
