Królestwo też ma znakomite CGI (może tym razem w końcu je nagrodzą?), ale oglądając film odniosłem wrażenie że o ile małpy WETA ma obcykane w najdrobniejszym szczególe, tak już orły nie były równie fotorealistyczne. No i wiadomo, im więcej małpa gada (w dodatku bardzo ludzkim głosem), tym bardziej będzie nam się to wydawać sztuczne, a w nowej części małpy spikują ingliszem o wiele częściej niż w poprzedniej trylogii. Jednak co by nie było, w Kingdom mamy: głównego bohatera pokrytego popiołem budzącego się rankiem w zgliszczach spalonego miasta; wynurzającego się z rwącej wody; jedzącego/pijącego - te ujęcia bardzo przypominały mi podobne ujęcia Jake'a z pierwszego Avatara i z całym szacunkiem dla dzieła Camerona - które wizualnie mimo 15 lat na karku trzyma się znakomicie - ale nowa Planeta małp prezentowała się pod względem CGI lepiej.
War przegrało statuetkę z BR2049 - okej, ten film też miał bezbłędne vfx, ale tam to były głównie tła, przedłużanie świata i takie tam. Dla mnie małpy zasługiwały o wiele bardziej. No ale, w tej kategorii od dawna praktycznie co roku wygrywa nie ten film, co potrzeba (czasami najlepszy nie zostaje nawet nominowany).
War przegrało statuetkę z BR2049 - okej, ten film też miał bezbłędne vfx, ale tam to były głównie tła, przedłużanie świata i takie tam. Dla mnie małpy zasługiwały o wiele bardziej. No ale, w tej kategorii od dawna praktycznie co roku wygrywa nie ten film, co potrzeba (czasami najlepszy nie zostaje nawet nominowany).
