Expend4bles (wjechało na PrimeVideo)
Już w drugiej minucie zastanawiałem się, czy aby na pewno dobrze kliknąłem, bo chyba włączyłem jakiś skecz "Movie: The Movie: The Next Sequel" Jimmy'ego Kimmela. Jednak nie. To po prostu takie gówno
Serio: WTF?! Realizacyjnie to jest poziom jakiegoś "Megapyton kontra trzygłowy rekin" puszczanego w TV6. Praca kamery, efekty (LOL!!), montaż (LOL x2 - kto wpadł na pomysł takiego podzielenia tej sceny otwierającej w Libii?), dialogi, "fabuła", aktorstwo, humor (otworzenie włazu na kontenerowcu sikaniem na niego...) - no żenada pod absolutnie każdym względem. Już w 21. minucie sięgnąłem po telefon żeby zje*ać młodszego brata, który był na tym w kinie i mnie nie ostrzegł. W 45. minucie miałem wyłączyć fpizdu, ale uznałem, że już dopatrzę do końca, bo Statham wchodził na jakiś statek i uznałem że może chociaż fajnie się pobije. No i Jason robił to, co umie robić najlepiej, nie rozumiem tylko czemu w takim syfie. Żadnych zalet nie stwierdzono.
Od dawna staram się unikać oceniania filmów, ale w tym wypadku (tak, jak przy ostatniej Godzilli x Kong) nie mam wątpliwości. 1/10. Nawet PG-13 trójka wydaje mi się teraz przyzwoita - przynajmniej miała Mela jako złola, świetnego Banderasa, Stallone i reszta ekipy nie wyglądali jeszcze tak staro, a realizacyjnie była to półka wyżej (takie Mocne Sobotnie Kino w TV Puls). A syn Banderasa bardziej niż ojca przypominał mi Numernabisa z Misji Kleopatra xD
Już w drugiej minucie zastanawiałem się, czy aby na pewno dobrze kliknąłem, bo chyba włączyłem jakiś skecz "Movie: The Movie: The Next Sequel" Jimmy'ego Kimmela. Jednak nie. To po prostu takie gówno
Serio: WTF?! Realizacyjnie to jest poziom jakiegoś "Megapyton kontra trzygłowy rekin" puszczanego w TV6. Praca kamery, efekty (LOL!!), montaż (LOL x2 - kto wpadł na pomysł takiego podzielenia tej sceny otwierającej w Libii?), dialogi, "fabuła", aktorstwo, humor (otworzenie włazu na kontenerowcu sikaniem na niego...) - no żenada pod absolutnie każdym względem. Już w 21. minucie sięgnąłem po telefon żeby zje*ać młodszego brata, który był na tym w kinie i mnie nie ostrzegł. W 45. minucie miałem wyłączyć fpizdu, ale uznałem, że już dopatrzę do końca, bo Statham wchodził na jakiś statek i uznałem że może chociaż fajnie się pobije. No i Jason robił to, co umie robić najlepiej, nie rozumiem tylko czemu w takim syfie. Żadnych zalet nie stwierdzono.Od dawna staram się unikać oceniania filmów, ale w tym wypadku (tak, jak przy ostatniej Godzilli x Kong) nie mam wątpliwości. 1/10. Nawet PG-13 trójka wydaje mi się teraz przyzwoita - przynajmniej miała Mela jako złola, świetnego Banderasa, Stallone i reszta ekipy nie wyglądali jeszcze tak staro, a realizacyjnie była to półka wyżej (takie Mocne Sobotnie Kino w TV Puls). A syn Banderasa bardziej niż ojca przypominał mi Numernabisa z Misji Kleopatra xD
