31-10-2024, 22:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-10-2024, 22:14 przez ILSA FAUST.)
(31-10-2024, 20:51)Gieferg napisał(a): Ja bym tam wolał wersję do oglądania na Blu-ray
Generalnie sam zespół ani członkowie (dość wiekowi) mnie nie interesują, także pozostała muzyka zespółu, która jest dobra, ale zupełnie mi nie potrzebna - liczy się tylko i aż LEGEND. Zresztą to ich największe osiągnięcie w życiu. Także nie chcę na nich patrzeć, tylko słuchać na winylu

Blu-ray miałby dla mnie sens gdyby były specjalne wywiady z aktorami, ale to lepiej zrobić to w materiałach dodatkowych do nowego wydania w 4K UHD aby chronić środowisko i teren Herna Myśliwego

(31-10-2024, 20:51)Gieferg napisał(a): Jakbym nie napisał, nigdy byś na to nawet nie wpadł
Jedyną alternatywą jest tylko słabe jakościowo mono ze ścieżek z wyizolowaną muzyką na DVD/BD.
W sumie to najpierw zauważyłem, że coś jest nie tak, a potem doczytałem, że to okrutny żart w AI.
Uważaj, bo Cameron szykuje pacyfikację AI w Terminatorze 7, więc spodziewaj się przybysza z przyszłości, który spacyfikuje Twój sprzęt do AI oraz całą dzielnicę przy okazji

Najlepiej to brzmi w wersji oryginalnej mimo wszystko, nawet jeśli jest to wersja słaba jakościowa "die hard" tylko dla smakoszy - często na winylu właśnie oraz kasetach wydaje się wersje "die hard" z zaznaczeniem, że "only for fans" i w to chętnie wejdę. Przepięknie to brzmi przy projekcji serialu.
Właśnie, jak będzie 4K UHD to dźwiękowo to podskoczy mocniej przy projekcji, nawet przerobione przez procesory.
Po to właśnie jest winyl aby słuchać "pure sound" a projekcja z dialogami i scenami aby to samo smakować w akcji przy wyborze odpowiedniej ścieżki audio. Oczywiście zawsze "więcej" słyszę bo nie toleruję lektorów, więc nie zagłuszą tego dobra w podkładzie muzycznym. Przy napisach ZAWSZE jest lepszy efekt soundtracku i to jest bezdyskusyjne.
(31-10-2024, 20:51)Gieferg napisał(a): Szeryf marnie wygląda
Szeryf przez cały serial marnie wygląda, choruje i boi się ciągle Robina - taką ma rolę widać aż do końca

Robinów dwóch zawsze za dużo o jednego, może za darmochę się tam pojawili albo przekąski były słabe, kto to wie.
Tak się kończy LEGENDA.
Dlatego mnie interesuje ta stara Legenda, ta wtedy, ta prawdziwa, nie doskonała ale perfekcyjna zarazem.
