"1920 Bitwa Warszawska" (2011).
Nie wiem o co chodzi (patrz nota). Chyba obniżam loty i coraz częściej kibicuję "gniotom". Nawet żona źle oceniła film widniejący w nagłówku niniejszego wpisu.
No dobra, nie znam się - jednak cokolwiek napiszę. Obraz Hofmana obejrzałem na BD kilka razy. Pamiętam też zauważalną frekwencję podczas domowej premiery. Ciotki i wujowie nie zerkali na zegarki. Bitwę obejrzeli ze szczególną uwagą. Brawo!
Plusy widowiska?
Interesujące kadry. J. Hoffman jest specjalistą od scen batalistycznych. Owszem, mogą razić efekty komputerowe, których nie lubię, lecz nawiązania do "szkoły panoram" z lat "Potopu" (1974) zachwycają.
Reżyser - jak sądzę - coś zaczerpną też z "Kabaretu" (1972). W polskiej "odsłonie" wysłuchałem kilka rozpoznawalnych pieśni ku pokrzepieniu serc. Pamiętam je z lat dzieciństwa. Babcia nuciła...
Grę aktorską oceniam jako poprawną, momentami nawet wychodzącą poza standard. Co prawda ciocia przed projekcją założyła, że B. Szyc nie jest dobrym amantem, ale powstrzymała jakąkolwiek krytykę po włączeniu świateł.
Brawa za efekty audio! Miłośnicy dźwięku 5.1 będą podskakiwać w fotelach. Poziom światowy!
Minusy? Dziś brak mi ochoty na ewentualne złośliwości.
Gdy film wchodził na ekrany, zwrócili na niego uwagę forumowicze z innych krajów. Dlaczego? Polska powstrzymała nawałę bolszewicką. Tak, tak - z dumą przypomnę, iż jesteśmy jedynym Państwem na świecie, które wygrało wojnę z Rosją Sowiecką (patrz data transformacji)!
Czy są inne filmy ukazujące klęskę sowietów. Może tylko "Cud nad Wisłą" (1921). Tenże oglądałem ze dwa razy z edycji kolekcjonerskiej DVD. Również jest wart uwagi (autentyczne mundury, broń. itp.).
Nota? Mam gdzieś Filmweb.
8 / 10
Nie wiem o co chodzi (patrz nota). Chyba obniżam loty i coraz częściej kibicuję "gniotom". Nawet żona źle oceniła film widniejący w nagłówku niniejszego wpisu.
No dobra, nie znam się - jednak cokolwiek napiszę. Obraz Hofmana obejrzałem na BD kilka razy. Pamiętam też zauważalną frekwencję podczas domowej premiery. Ciotki i wujowie nie zerkali na zegarki. Bitwę obejrzeli ze szczególną uwagą. Brawo!
Plusy widowiska?
Interesujące kadry. J. Hoffman jest specjalistą od scen batalistycznych. Owszem, mogą razić efekty komputerowe, których nie lubię, lecz nawiązania do "szkoły panoram" z lat "Potopu" (1974) zachwycają.
Reżyser - jak sądzę - coś zaczerpną też z "Kabaretu" (1972). W polskiej "odsłonie" wysłuchałem kilka rozpoznawalnych pieśni ku pokrzepieniu serc. Pamiętam je z lat dzieciństwa. Babcia nuciła...
Grę aktorską oceniam jako poprawną, momentami nawet wychodzącą poza standard. Co prawda ciocia przed projekcją założyła, że B. Szyc nie jest dobrym amantem, ale powstrzymała jakąkolwiek krytykę po włączeniu świateł.
Brawa za efekty audio! Miłośnicy dźwięku 5.1 będą podskakiwać w fotelach. Poziom światowy!
Minusy? Dziś brak mi ochoty na ewentualne złośliwości.
Gdy film wchodził na ekrany, zwrócili na niego uwagę forumowicze z innych krajów. Dlaczego? Polska powstrzymała nawałę bolszewicką. Tak, tak - z dumą przypomnę, iż jesteśmy jedynym Państwem na świecie, które wygrało wojnę z Rosją Sowiecką (patrz data transformacji)!
Czy są inne filmy ukazujące klęskę sowietów. Może tylko "Cud nad Wisłą" (1921). Tenże oglądałem ze dwa razy z edycji kolekcjonerskiej DVD. Również jest wart uwagi (autentyczne mundury, broń. itp.).
Nota? Mam gdzieś Filmweb.
8 / 10
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
