14-11-2024, 23:02
(14-11-2024, 20:45)fire_caves napisał(a): W tym miejscu pozdrawiam swoją wychowawczynię z klas początkowych, która załatwiła nam w pierwszej bądź drugiej klasie roczne karnety na wypady do kina Wanda w Krakowie. Podejrzewam, że to ona zasiała moją sympatię do X muzy.
Apropos wypadów do krakowskich kin w podstawówce. My mieliśmy raz na jakiś czas wyjście do kina Warszawa (później chyba Atlantic). I zawsze zazdrościliśmy innym klasom bo miały fajniejsze filmy, jak Jurassic Park albo Forrest Gump a nam zawsze dobierali ambitniejszy repertuar
Puścili nam tam Olej Lorenza, Kino Paradiso... zawsze jakieś dramaty. Jako że koledzy już wtedy uważali mnie za "znawcę kina" to przed każdym seansem się pytali czy to będzie dobre? Raz nam puścili Sneakers z Redfordem i z czystym sumieniem im powiedziałem przed seansem, że to im się spodoba
I chociaż ten jeden raz wyszli z kina zadowoleni 
W Wandzie miałem niezapomniany seans Leona Zawodowca. W Warszawie też widziałem Se7en, na balkonie
Też genialny seans. W kinie Uciecha, Fight Club... wieczorny seans pełne kino, genialny odbiór miał ten film, wszyscy na tym seansie wiedzieli że to już jest klasyk 
A co do Willow, to widziałem jak byłem mały, większy i dorosły i zawsze mi się ten film podoba
