Wiele lat temu kupiłem kilka krążków po rekonstrukcji z serii Mistrzowie Polskiego Kina. Prawie wszystkie udało mi się podmienić na BD, np. "Faraona" (1965). Płyta czeka w kolejce i po projekcji skreślę kilka uwag technicznych, co obiecałem w innym wątku Misfitowi. Obecnie mam tylko dwie książeczki: "Matkę Joannę..." oraz "Niewinnych czarodziejów" (1960). Oba tytuły są w formacie 4:3 i jakościowo mogą się bronić. Zerknąłem na bitrate podczas projekcji. "Matka..." miała około 9. W zbliżeniach jest naprawdę spoko, w tym doceniłem zauważalne ziarno.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
