03-01-2025, 03:34
(02-01-2025, 23:42)pearlzfan napisał(a): ale zmiany widocznej estetyki kadru jak np. w ujęciu z Kevinem z bezchmurnym niebem w tle, która często buduje atmosferę, to już imho śliska sprawa
Przede wszystkim ten kadr w nowej wersji wygląda mega cyfrowo - jakby Spaceya wkleili tam. Jasne, pewnie w ruchu i z HDRem będzie lepiej niż na statycznym screenie, ale ogółem kompletnie jest to niezrozumiałe. To samo usuwanie tego pojedynczego włosa, na którego nikt przy zdrowych zmysłach nie zwróciłby uwagi. I służyć ma to czemu? To nie jest casus Aliena 3, gdzie Fincher nie miał szans skończyć swojej wizji, więc po latach ma szansę się wykazać (choć obecnie chyba bym się bał efektu końcowego). Siedem było perfekcyjne, gdy wchodziło do kin i 30 lat później jest takie nadal, więc te poprawki przywołują mi na myśl próbę dorysowania wąsów Mona Lisie albo niedawnego Pianistę.
