Odtwarzacz od wczoraj na półce (UB450), wrażenia... takie se, delikatnie mówiąc.
Że nie będzie wyświetlacza to wiedziałem z góry i jakoś przebolałem, ale pilot to jakieś jaja, już pomijam że wygląda jak tania tandeta, ale żeby nie było na nim przycisków do zmiany audio i napisów? WTF? Trzeba wchodzić w menu opcji albo wybierac wszystko z menu głównego na płycie.
Przy przeskakiwaniu rozdziałami nie widzę na którym jestem rozdziale (ani w ogóle nic nie widzę poza filmem), menu też paskudne.
W ogóle mam nieustanne wrażenie obcowania z jakimś topornym sprzętem, który wydaje dużo głośniejsze dźwięki niż stary odtwarzacz BD od Sony, a po spauzowaniu dławi się wracając do odtwarzania.
Dobrze że nie będę musiał go za często włączać
Że nie będzie wyświetlacza to wiedziałem z góry i jakoś przebolałem, ale pilot to jakieś jaja, już pomijam że wygląda jak tania tandeta, ale żeby nie było na nim przycisków do zmiany audio i napisów? WTF? Trzeba wchodzić w menu opcji albo wybierac wszystko z menu głównego na płycie.
Przy przeskakiwaniu rozdziałami nie widzę na którym jestem rozdziale (ani w ogóle nic nie widzę poza filmem), menu też paskudne.
W ogóle mam nieustanne wrażenie obcowania z jakimś topornym sprzętem, który wydaje dużo głośniejsze dźwięki niż stary odtwarzacz BD od Sony, a po spauzowaniu dławi się wracając do odtwarzania.
Dobrze że nie będę musiał go za często włączać
