Prawda. trochę trudniej im było złożyc ciekawy ensable niż w poprzenich seriach. W każdej serii były jakieś irytujace postaci, ale sporo było takich, które się lubiło, nawet drugoplanowych. Tu zdecydowanie mniej. Doktor, Seven, czasem Tuvok i Janeway, Barclay.... no niewiele tego. No i perwotni bad-guys to był mega niewypał. Dobrze, że szybko ich zostawili w tyle. Ale i tak fajnie sie oglądało i było sporo fajnych odcinków.
Best ever? Tie: TNG, DS9
Best ever? Tie: TNG, DS9
