Oczywiście, każdy ma prawo do swojej opinii, ale w tym wątku padło w ciągu kilku ostatnich godzin tyle niedomówień/półprawd/kłamstw w temacie faktów dotyczących samego formatu UHD i jego opłacalności, że warto byłoby się jednak z nimi rozprawić (żeby nie wprowadzać w błąd osób mniej zorientowanych). Jest to w sumie o tyle dziwne, że fizyczny nośnik UHD istnieje już prawie 9 lat i o ile szczerze mówiąc zupełnie nie byłbym zdziwiony gdybym kilka z tych wypowiedzi z ostatnich godzin usłyszał od osoby która delikatnie rzecz ujmując nie interesuje się tematem, to jednak nie mogę wyjść z podziwu że przeczytałem je na forum, na którym siedzą ludzie zdecydowanie ponad przeciętnie (przynajmniej teoretycznie) zorientowani w temacie.
Pozwolę sobie zacząć od kwestii technicznych, czyli samego formatu UHD (na moment bez wchodzenia w to, jak jest wykorzystywany).
8-bitowe wideo w SDR ma zakres dynamiki równy około 6 stopni, natomiast HDR od 14 do 16 stopni (z tego co pamiętam jest to podobna wartość do dla ludzkiego oka w ramach jednej sceny/jednego momentu). Dla porównania przybliżone szczytowe wartości zakresu dynamiki dla iPhone'a 14 to 8 stopni, dla bezlusterkowca z matrycą mikro 4/3 to 10 stopni, dla bezlusterkowca pełnoklatkowego to prawie 12 stopni, dla kamer używanych w filmach to 14 stopni i więcej. Każdy kto trochę amatorsko bawił się fotografią i łączył ujęcia z różnymi czasami ekspozycji wie jaki to ból ścieśniać zakres dynamiki aparatu do standardowego (z tego co kojarzę JPEG ma około 8 stopni, ale piszę to z głowy, więc być może jest to nieco inna wartość).
Szczerze mówiąc HDR to największa rewolucja w wideo od lat, która przybliża nas do odwzorowania na ekranie rzeczywistości w sposób bardziej zbliżony do tego, co widzi nasze oko i największa, która dokonała się za mojego życia
Mnie praktycznie ominęła era DVD, i o ile prawdą jest oczywiście, że pod względem samej rozdzielczości przejście z DVD na BD to większa różnica niż przejście z BD na 4K (ze względu chociażby na wielkość ekranów z którymi zazwyczaj obcujemy), o tyle pod względem pozostałych czynników jakości obrazu przejście z BD na 4K to znacznie większa różnica niż z DVD na BD i to są fakty, które można poprzeć liczbami: 10-bitowy sygnał (a w przypadku Dolby Vision nawet 12-bitowy), możliwość płynniejszego oddawania przejść tonalnych, gigantycznie szeroka paleta kolorów (z czasem pewnie będzie wykorzystywana coraz mocniej) i przede wszystkim HDR (ok. 2,5 razy większy zakres dynamiki). To, w jaki sposób twórcy korzystają z tej technologii (a wątek jednak dotyczy formatu) to osobna sprawa, a subiektywny odbiór to jeszcze kolejna.
Mimo wszystko chyba największa bzdura, którą tu wyczytałem to różnica w koszcie zakupów filmów 4K względem zwykłego BD:
Tak się składa, że od dobrego 1,5 roku prowadzę sobie mały arkusz z kosztami filmów, które kupuję i dobre 50% z około 100 pozycji 4K tylko w tym czasie kupiłem za mniej niż 60 złotych (wcześniej byłby to nawet większy procent, bo kupowałem mniej), wliczając w to ceny kosztów wysyłki z zagranicy (a kolejną połowę z tego poniżej 45 zł). Dla porównania niektóre nieliczne wydania BD, które kupowałem (bo np. nigdy nie ukazały się w formacie 4K a zależy mi na tym, żeby je mieć) kosztowały mnie zazwyczaj od 30 do 50 złotych, a niektóre były nawet droższe. Tak naprawdę za mniej niż 20 złotych to można kupić albo pojedyncze tytuły w ekstra promocji raz do roku Polsce, albo trochę więcej tytułów - choć nadal starszych - i trochę częściej w Czechach (ale znów tylko z odbiorem osobistym, bo wysyłka już podnosi cenę do ponad 20 zł).
Rozumiem, że kupiłeś akurat Pasażerów na BD w promocji za 20 zł, ja na przykład w zeszłym roku kupiłem film w 4K na promocji za 15 złotych, tylko co z tego wynika? To jest taki klasyczny dowód anegdotyczny, nie mający nic wspólnego z rzeczywistością.
A jeśli mówimy o polskim rynku to na przykład (ceny z tu i teraz, Galapagos):
Top Gun: Maverick - 80 zł vs 123 zł
Mission Impossible 7 - 88 zł vs 141 zł
To może nowości? Też nie, bo:
Gladiator II - 90 zł vs 115 (tu akurat wersja jednopłytowa)
Na rynkach zagranicznych jest to samo. W momencie premiery za granicą film na BD kosztuje często 15-20 euro, 4K - 25 euro. Pominę wcale nierzadkie sytuacje, gdy BD po jakimś czasie nadal trzyma cenę, natomiast 4K spada do... tego samego poziomu. To może weźmy innych wydawców - np. film od Arrow na BD kosztujący po premierze £18, a wersja 4K - £25. Zaznaczam, że cały czas nie wspomniałem nawet o promocjach (i zestawach filmów), gdzie naprawdę bez problemu można kupić film za maksymalnie 50-60 złotych za sztukę.
Summa summarum w zdecydowanej większości przypadków wersja 4K kosztuje około 1,5-1,7 tyle co wersja BD (maksymalnie 2 razy), a w przypadku mainstreamowych wydań jak się poczeka na promocję to różnica się zmniejsza, bo wersje na BD często nie schodzą tak mocno z ceny co 4K.
Pozwolę sobie zacząć od kwestii technicznych, czyli samego formatu UHD (na moment bez wchodzenia w to, jak jest wykorzystywany).
8-bitowe wideo w SDR ma zakres dynamiki równy około 6 stopni, natomiast HDR od 14 do 16 stopni (z tego co pamiętam jest to podobna wartość do dla ludzkiego oka w ramach jednej sceny/jednego momentu). Dla porównania przybliżone szczytowe wartości zakresu dynamiki dla iPhone'a 14 to 8 stopni, dla bezlusterkowca z matrycą mikro 4/3 to 10 stopni, dla bezlusterkowca pełnoklatkowego to prawie 12 stopni, dla kamer używanych w filmach to 14 stopni i więcej. Każdy kto trochę amatorsko bawił się fotografią i łączył ujęcia z różnymi czasami ekspozycji wie jaki to ból ścieśniać zakres dynamiki aparatu do standardowego (z tego co kojarzę JPEG ma około 8 stopni, ale piszę to z głowy, więc być może jest to nieco inna wartość).
Szczerze mówiąc HDR to największa rewolucja w wideo od lat, która przybliża nas do odwzorowania na ekranie rzeczywistości w sposób bardziej zbliżony do tego, co widzi nasze oko i największa, która dokonała się za mojego życia
Mnie praktycznie ominęła era DVD, i o ile prawdą jest oczywiście, że pod względem samej rozdzielczości przejście z DVD na BD to większa różnica niż przejście z BD na 4K (ze względu chociażby na wielkość ekranów z którymi zazwyczaj obcujemy), o tyle pod względem pozostałych czynników jakości obrazu przejście z BD na 4K to znacznie większa różnica niż z DVD na BD i to są fakty, które można poprzeć liczbami: 10-bitowy sygnał (a w przypadku Dolby Vision nawet 12-bitowy), możliwość płynniejszego oddawania przejść tonalnych, gigantycznie szeroka paleta kolorów (z czasem pewnie będzie wykorzystywana coraz mocniej) i przede wszystkim HDR (ok. 2,5 razy większy zakres dynamiki). To, w jaki sposób twórcy korzystają z tej technologii (a wątek jednak dotyczy formatu) to osobna sprawa, a subiektywny odbiór to jeszcze kolejna. Mimo wszystko chyba największa bzdura, którą tu wyczytałem to różnica w koszcie zakupów filmów 4K względem zwykłego BD:
(04-02-2025, 13:53)Juby napisał(a): W 4K pewnie jeszcze fantastycznieJ, ale "fantastycznie" absolutnie mi wystarcza (szczególnie jak porównać 20 zł do wydania 4-5 krotnie większej kwoty za 4K).Mógłbyś mi wskazać miejsce, w którym kupię nie jeden czy pięć, ale np. 20 losowo wybranych przeze mnie filmów z lat 2022-24 na BD za 20 złotych albo 4-5 krotnie taniej niż wersje 4K?
Tak się składa, że od dobrego 1,5 roku prowadzę sobie mały arkusz z kosztami filmów, które kupuję i dobre 50% z około 100 pozycji 4K tylko w tym czasie kupiłem za mniej niż 60 złotych (wcześniej byłby to nawet większy procent, bo kupowałem mniej), wliczając w to ceny kosztów wysyłki z zagranicy (a kolejną połowę z tego poniżej 45 zł). Dla porównania niektóre nieliczne wydania BD, które kupowałem (bo np. nigdy nie ukazały się w formacie 4K a zależy mi na tym, żeby je mieć) kosztowały mnie zazwyczaj od 30 do 50 złotych, a niektóre były nawet droższe. Tak naprawdę za mniej niż 20 złotych to można kupić albo pojedyncze tytuły w ekstra promocji raz do roku Polsce, albo trochę więcej tytułów - choć nadal starszych - i trochę częściej w Czechach (ale znów tylko z odbiorem osobistym, bo wysyłka już podnosi cenę do ponad 20 zł).
Rozumiem, że kupiłeś akurat Pasażerów na BD w promocji za 20 zł, ja na przykład w zeszłym roku kupiłem film w 4K na promocji za 15 złotych, tylko co z tego wynika? To jest taki klasyczny dowód anegdotyczny, nie mający nic wspólnego z rzeczywistością.
A jeśli mówimy o polskim rynku to na przykład (ceny z tu i teraz, Galapagos):
Top Gun: Maverick - 80 zł vs 123 zł
Mission Impossible 7 - 88 zł vs 141 zł
To może nowości? Też nie, bo:
Gladiator II - 90 zł vs 115 (tu akurat wersja jednopłytowa)
Na rynkach zagranicznych jest to samo. W momencie premiery za granicą film na BD kosztuje często 15-20 euro, 4K - 25 euro. Pominę wcale nierzadkie sytuacje, gdy BD po jakimś czasie nadal trzyma cenę, natomiast 4K spada do... tego samego poziomu. To może weźmy innych wydawców - np. film od Arrow na BD kosztujący po premierze £18, a wersja 4K - £25. Zaznaczam, że cały czas nie wspomniałem nawet o promocjach (i zestawach filmów), gdzie naprawdę bez problemu można kupić film za maksymalnie 50-60 złotych za sztukę.
Summa summarum w zdecydowanej większości przypadków wersja 4K kosztuje około 1,5-1,7 tyle co wersja BD (maksymalnie 2 razy), a w przypadku mainstreamowych wydań jak się poczeka na promocję to różnica się zmniejsza, bo wersje na BD często nie schodzą tak mocno z ceny co 4K.
