(17-02-2025, 20:51)Ethan napisał(a): Mam wrażenie, że większość z Was nie chce aby rynek nośników istniał dalej. Wolicie żeby przez błędy cenowe firmy traciły, a potem stawiały sobie pytanie czy warto dalej działać. Rozumiem rozgoryczenie, ale...Ja bardzo chcę, aby rynek nośników istniał dalej. I równie mocno chcę, aby rynek weryfikował tych, których jak widać prowadzenie sklepu internetowego przerasta.
Mogę wiedzieć, jak definiujesz błąd cenowy? Jeśli chodzi o zestawy X filmów za £9 to sprawa wydaje się być oczywista, ale weźmy na tapet chociażby jakiś starszy film czyli Henry: Portrait of a Serial Killer (wydany przez Arrow 2,5 roku temu).
Otóż zwykłe wydanie filmu 4K w normalnej promocji (która wraca regularnie raz na jakiś czas - m.in. rok temu czy na Black Friday) jest dostępne za £15, a następnie sklep deklaruje huge savings, to rozumiem, że dla mnie jako dla klienta powinno być oczywiste, że kwota £9 to jest błąd cenowy, tak? Już pomijam kwestię tego, jaka jest standardowa cena tego filmu, bo Arrow twierdzi, że £30, a tymczasem np. teraz, już po promocji, film kosztuje £25. To co, oznacza to, że właściwie cały czas jest promocja, tak?
Czy może to takie delikatne oszustwo, żeby można było z czystym sumieniem pochwalić się obniżką -50% podczas gdy tak naprawdę wynosi ona -40%?Już pomijam to, że o 9:50 dostałem maila o następującej treści, zachęcającej do zakupu obserwowanych pozycji:
Cytat:We wanted to make sure you were the first to know...Ja rozumiem, że każdy może się pomylić, ale może nie zdejmujmy jednak odpowiedzialności z ludzi, którzy powinni wykonywać swoją pracę i nie przerzucajmy jej na klientów, którzy mają rozpoznawać co jest a co nie jest błędem cenowym i w przypadku jego wystąpienia łaskawie nie składać zamówienia?
Some of the products you've saved to your wishlist have dropped in price and we wanted to keep you in the loop.
Make sure you don't miss out!
12 Monkeys 4K UHD - £9.00, Was: £29.99, Save £20.99
The Great Escape Limited Edition 4K Ultra HD - £9.00, Was: £34.99, Save £25.99
Ale żeby nie było: mnie zdenerwowało nawet nie to, że ostatecznie nie udało mi się zakupić w tej cenie £9 całych trzech filmów (bo 2 inne pozycje zdążyły się wyprzedać, zanim przeszedłem do finalizacji zamówienia) i oszczędzić tych całych £21 (względem tego, gdyby obowiązywały "prawidłowe" ceny promocyjne, czyli £15 i £18 w zależności od pozycji), bo i tak zakładałem, że to może być standardowa promocja, tylko cała otoczka tego zakupu, do którego ostatecznie nie doszło:
- odrzucenie całego zamówienia, mimo, że filmy z błędem cenowym stanowiły mniej niż połowę wartości całego mojego zamówienia,
- pobranie z karty połowy wartości zamówienia (uprzedzam pytanie - nie, nie było to w momencie złożenia zamówienia, tylko w momencie, gdy zaczęło być ono procesowane i - jak udało mi się ostatecznie stwierdzić - żeby było śmieszniej akurat pobrano opłatę za te pozycje, które miały nieprawidłowe ceny
), - rozsynchronizowany stan zamówienia na stronie (processing) względem wysłanego maila o anulowanie zamówienia przez ponad godzinę,
- zwrot kredytu z konta wykorzystanego do opłacenia zamówienia dopiero po interwencji i to z na tyle dużym opóźnieniem, że właściwie wykluczyło mnie to z możliwości jego wykorzystania w ramach tej promocji (bo byłem skłonny i tak dokonać zakupu już przy "prawidłowych" cenach promocyjnych),
- i najważniejsze - brak możliwości zakupu niektórych pozycji nawet w "prawidłowej" cenie promocyjnej, bo zostały wyprzedane o 10:15 (a miały nieprawidłowe ceny!) i do końca promocji już nie wróciły (początkowo myślałem, że to tylko kwestia czasu, bo skoro anulowali moje zamówienie to znaczy, że anulują wszystkie tego typu zamówienia i zapas wróci, no ale już wiemy, że tak się nie stało).
Ale na deser jest jeszcze prawdziwa wisienka na torcie: otóż Arrow nie umiało nawet zwrócić prawidłowej kwoty pobranej za anulowane przez nich zamówienie, bo okazało się, że - uwaga uwaga - nie zwrócili mi kasy za koszty wysyłki

Przy okazji polecam to sprawdzić wszystkim, którym Arrow pobrało kasę, bo widziałem w sieci, że problem nie dotyczy tylko mnie, ale przynajmniej kilkunastu innych osób. Sorry, ale jeśli po tej całej wtopie z błędnymi cenami, anulowanymi zamówieniami, pobranymi opłatami i niedostępnymi artykułami sklep nie potrafi zrobić najprostszej możliwej rzeczy, czyli zwrócić tej samej kwoty, którą pobrał, to naprawdę ktoś się do tej roboty nie nadaje. Na pewno są tu na forum dużo bardziej doświadczone osoby, ale jednak trochę tych zakupów w sieci z różnych sklepów i różnych końców świata zrobiłem, ale takiego fuckupu i to na tylu poziomach to jeszcze nie miałem wątpliwej przyjemności być świadkiem.
(17-02-2025, 20:51)Ethan napisał(a): PS Dlaczego ich support jest żenujący?W telegraficznym skrócie (poza tym co napisałem już wyżej):
- korespondowanie w ramach jednego wątku prawie za każdym razem z inną osobą (o ile nie było to AI, bo po dzisiejszych wpisach mam pewne wątpliwości) i brak jakiejkolwiek ciągłości w wątku (chociaż jest to szerszy problem i wcale nie dotyczy tylko Arrow),
- mijanie się z prawdą, że musieli anulować zamówienia z powodu błędnych cen (jak wiemy część zamówień została zrealizowana),
- zostawienie fuckupu w częściowo rozgrzebanym stanie i radosny powrót do pracy w poniedziałek (tak, żeby czasem klient nie zdążył do 13:00 złożyć drugiego "prawidłowego zamówienia"),
- mijanie się z prawdą, że wszystkie pozycje w ramach mojego zamówienia były z błędem cenowym i to dlatego całe zamówienie zostało anulowane (ba, zostało to nawet rzekomo "sprawdzone", tylko szkoda, że tak nie było),
- kilkukrotne gwarantowanie, że przyznano mi w ramach gestu dobrej woli dodatkowy kredyt do wykorzystania, a tymczasem do poniedziałku wieczora nic takiego nie miało miejsca mimo mojego zwracania uwagi, że nie mam go na koncie (ale pewnie musiałbym być złośliwy żeby zakładać, że czekali do końca promocji, prawda?
) - cytowanie fragmentu ich regulaminu, aby uzasadnić anulowanie całego zamówienia, z którego w sumie wynikało coś zupełnie przeciwnego, tzn. że powinni dać klientowi możliwość wyboru czy chce anulować całość czy zrealizować zamówienie z nowymi cenami.
No i rezultat jest taki, że zamiast zostawić u nich prawie 100 funtów, zostawiłem całe zero, więc z punktu widzenia sklepu zrobili genialny biznes. I oczywiście to nie tak, że więcej już nic u nich nie kupię, ale niesmak pozostał i na pewno ograniczę się w przyszłości tylko do niezbędnych pozycji.
(17-02-2025, 23:44)Ethan napisał(a): Kultowe labele muzyczne typu Domino Records czy Sub Pop też działaja w całej, ale nadal to są "mali" gracze względem majorsów i warto ich wspierać.Ale to chyba nie mówimy o Arrow? Przecież oni w 2021 zostali przejęci przez The Hut Group, a to chyba nie jest mały gracz?
