(23-12-2024, 16:50)kulcikriu napisał(a): Film po raz kolejny mnie pochlonal, wiec teoretycznie moglem przeoczyc jakies pozostawione zabrudzenia obrazu, o ktorych slyszalem, ale sam nic takiego nie zauwazylem.
Dobra, obejrzane.
W pierwszej połowie jest najwięcej ewidentnych zabrudzeń obrazu, które można by było bez problemu usunąć (głównie w postaci drobnych kresek latających po obrazie, raczej nie zdarza się nic większego). Kilka razy mamy też do czynienia z niestabilnością kadru oraz utratą ostrości obrazu - pytanie na ile jest to naprawialne, a na ile nierozerwalnie związane z oryginalnymi zdjęciami (tutaj dobrym przykładem jest jazda kamery przez wioskę, gdzie kamera ewidentnie się trzęsie). W drugiej połowie filmu większość tych bolączek w dużej mierze znika. Napisy są generalnie w porządku, choć w kilku miejscach drobne kwestie zwyczajnie są pomijane. Poza tym zero zastrzeżeń.
