"Zabij mnie glino" (1987).
Kilka słów.
Na premierze byłem w stolicy. Jeśli ktoś kojarzy kino Realax, to takie przybytki odwiedziłem nie jeden raz
(pierwszy w Warszawie obiekt przystosowany do taśm 70mm).
Kilka zdań z perspektywy lat minionych.
Do projekcji zachęcił mnie znajomy – kolega będący blisko wszelkich interesujących produkcji.
Co nas kiedyś zaciekawiło? Amerykański styl. Sam0chody (na dzień dobry) oraz staranne kadry zbliżyły Polskę do sensacyjnego kina zachodniego. Wypasione auta mocno sugerowały w jaką stronę warto podążać (?).
Dziś? Współczesne trendy powinny skłaniać do głębszych refleksji. Filmografia również.
Niemniej polecam obraz na DVD po rekonstrukcji.
Kilka słów.
Na premierze byłem w stolicy. Jeśli ktoś kojarzy kino Realax, to takie przybytki odwiedziłem nie jeden raz
(pierwszy w Warszawie obiekt przystosowany do taśm 70mm).Kilka zdań z perspektywy lat minionych.
Do projekcji zachęcił mnie znajomy – kolega będący blisko wszelkich interesujących produkcji.
Co nas kiedyś zaciekawiło? Amerykański styl. Sam0chody (na dzień dobry) oraz staranne kadry zbliżyły Polskę do sensacyjnego kina zachodniego. Wypasione auta mocno sugerowały w jaką stronę warto podążać (?).
Dziś? Współczesne trendy powinny skłaniać do głębszych refleksji. Filmografia również.
Niemniej polecam obraz na DVD po rekonstrukcji.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
