Mission: Impossible - Fallout - obraz na Blu oceniam od bardzo dobrego w scenach zwykłych po doskonały w scenach IMAX! Scenariuszowo to może być najgorsza część do tej pory, którą łatwo znitpickować, ale w przypadku takiego widowiska to nie ma znaczenia. Tempo tylko przyspiesza, stawka tylko rośnie, zwroty akcji zaskakują, a sceny akcji realizacyjnie wybitne(!), z napięciem, przez które nawet przy kolejnych powtórkach pocą mi się dłonie. Dla mnie to bez dwóch zdań najlepszy akcyjniak drugiej dekady XXI wieku. Jedynka, lub to = peak serii.
Lektor w tej części pozytywnie zaskakuje. Tak, jak w 2, 4 i 5 czyta Gudowski, ale dostał ostrzejsze tłumaczenie (w sumie ostrzejsze niż oryginał, bo ma dwa, a nie jedno przekleństwo)
Muszę sprawdzić czy tak samo jest w napisach, bo nie pamiętam.
--
Swoją część syfu wyczyściłem, z pisaniem w tym miejscu skończyłem.
Lektor w tej części pozytywnie zaskakuje. Tak, jak w 2, 4 i 5 czyta Gudowski, ale dostał ostrzejsze tłumaczenie (w sumie ostrzejsze niż oryginał, bo ma dwa, a nie jedno przekleństwo)
Muszę sprawdzić czy tak samo jest w napisach, bo nie pamiętam.--
Swoją część syfu wyczyściłem, z pisaniem w tym miejscu skończyłem.
