„Agent nr 1” (1971).
Króciutko.
Czy lubicie Bondy? Mam kilka na BD - głównie to wypusty klasyczne.
Na „Agencie” byłem w kinie. Potem sięgałem po płytę. Ostatnio również,
W tamtych czasach nie brakowało kasy na takie produkcje, Zatem podczas projekcji odnajdziemy plenery autentyczne (wobec obecnego tandetnego tła komputerowego). Owszem, efekty specjalne mogą budzić wątpliwości, jednak można je dziś obronić.
„Agent” to kino sobotnie. Polecam!. Oczywiści na sporym ekranie oraz w jakości HD. Kobiety, co pamiętam, pokochały pana Karola expressis verbis.
Króciutko.
Czy lubicie Bondy? Mam kilka na BD - głównie to wypusty klasyczne.
Na „Agencie” byłem w kinie. Potem sięgałem po płytę. Ostatnio również,
W tamtych czasach nie brakowało kasy na takie produkcje, Zatem podczas projekcji odnajdziemy plenery autentyczne (wobec obecnego tandetnego tła komputerowego). Owszem, efekty specjalne mogą budzić wątpliwości, jednak można je dziś obronić.
„Agent” to kino sobotnie. Polecam!. Oczywiści na sporym ekranie oraz w jakości HD. Kobiety, co pamiętam, pokochały pana Karola expressis verbis.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
