Kiedyś się nie powtarzało, bo nie było z czego powtarzać, ale sequele były przecież na porządku dziennym. Uważam, że nie jest jeszcze aż tak źle, przecież mamy reżyserów pokroju Ref, Inarritu, Tarantino, Gilliam, Fincher. Ale teraz jest moda na True Story i rebooty. Dużo scenariuszy poszło do śmietnika i teraz się odgrzewa to co ludzie kiedyś lubili. Co do sequeli to zawsze były i zawsze będą
