Jeden z kolegów napisał, że 5.1 stanowi minimum. Zgadzam się. Nie zamierzam tego rozbudowywać, bo istnieją tak zwane „dźwięki pozorne” (o tym pisałem w tym wątku). Zatem cały pokój wypełniają efekty specjalne i to mi wystarcza. W zapasie mam słuchawki 7.1, bodajże najlepsze na rynku (o nich też pisałem).
Na marginesie, spojrzałem na kable Pablo i nie miałbym z nimi problemu. To element zestawu, także rzecz gustu. Mój teść rył kanaliki w ścianach – w sumie niepotrzebnie. Finalnie pionierski zestaw surround padł, a głośniki wiszą „martwe”.
Jakiś czas temu podjąłem decyzję aby wspomóc swój zestaw technologią bezprzewodową.
Na marginesie, spojrzałem na kable Pablo i nie miałbym z nimi problemu. To element zestawu, także rzecz gustu. Mój teść rył kanaliki w ścianach – w sumie niepotrzebnie. Finalnie pionierski zestaw surround padł, a głośniki wiszą „martwe”.
Jakiś czas temu podjąłem decyzję aby wspomóc swój zestaw technologią bezprzewodową.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
