19-10-2025, 20:49
(18-10-2025, 21:27)pred895 napisał(a): Tamta stara płyta ma jakiś lipnie skompresowany dźwięk, że mój ampli go wyrzyguje na dynamicznych momentach?
Jest dokładnie na odwrót. To nowa płyta ma skopany, czytaj skompresowany dźwięk z ograniczoną dynamiką i często z przesterowanym dźwiękiem zwłaszcza przy niskich tonach. A niestety obecne wzmacniacze kina domowego, mimo że oficjalnie "imponują" mocą np. 7x100 W, to mają przy tym małą gwiazdkę i drobnymi literami wyjaśnione dla ilu kanałów jednocześnie (najczęściej dwóch). Wynika to z tego, że producenci szczędzą na zasilaczach i taki wzmacniacz 7x100 W ma zasilacz raptem 300 lub 400 watowy, więc uwzględniając sprawność wszystkiego, to na głośniki nie może iść jednocześnie więcej niż jakieś 200-250 W.
Więc jak stara płyta ma jeszcze porządny, dynamiczny dźwięk, to przy impulsach niskotonowych wzmacniacz nie daje rady i odcina zasilanie, żeby uniknąć uszkodzenia. Wpisz w wyszukiwarkę hasło "loudness war" to zobaczysz o co chodzi.
A niestety dużo filmów, dla których zmiksowano na nowo dźwięk do dolby atmos cierpi na tę przypadłość, np. Maska Zorro w 4k, na szczęście są wtedy z reguły dostępne również oryginalne ścieżki dźwiękowe 5+1 i nie trzeba słuchać charczącego pierdzenia przesterowanego dźwięku w nowym atmosie.
